Problemy związane z COVID-19 niepokoją naukowców

Laboratorium neurobiologiczne Ateny Akrami zostało ponownie otwarte w zeszłym miesiącu bez niej. Życie 38-latki jest bladym cieniem tego, czym było przed 17 marca, kiedy po raz pierwszy doświadczyła objawów nowego koronawirusa. Na University College London (UCL) studenci Akrami badają, w jaki sposób mózg organizuje wspomnienia, aby wspierać uczenie się, ale w domu ma problemy z jasnym myśleniem i walczy z bólami stawów i mięśni. „Kiedyś chodziłam na siłownię trzy razy w tygodniu” – mówi Akrami. Teraz: „Moja aktywność fizyczna to od łóżka do kanapy, może od kanapy do kuchni”.

Jej wczesne objawy były podręcznikowe dla COVID-19: gorączka i kaszel, a następnie duszność, ból w klatce piersiowej i skrajne zmęczenie. Od tygodni starała się leczyć w domu. Ale zamiast ustępować z czasem, objawy Akrami rosły i słabły, nigdy nie ustępując. Od marca minęły zaledwie 3 tygodnie, kiedy jej temperatura ciała była normalna.

„Wszyscy mówią o sytuacji binarnej, albo łagodzisz ją i szybko wracasz do zdrowia, albo bardzo się rozchorujesz i trafisz na oddział intensywnej terapii” – mówi Akrami, która nie należy do żadnej z tych kategorii. Tysiące osób powtarza jej historię w internetowych grupach wsparcia COVID-19. Powstają przychodnie dla osób, które przeżyły, a niektóre są już przeciążone. Akrami czekała ponad 4 tygodnie na wizytę u jednej z nich, pomimo skierowania od lekarza pierwszego kontaktu.

Lista utrzymujących się chorób wywołanych przez COVID-19 jest dłuższa i bardziej zróżnicowana, niż większość lekarzy mogłaby sobie wyobrazić. Ciągłe problemy obejmują zmęczenie, przyspieszone bicie serca, duszność, bóle stawów, zamglone myślenie, uporczywą utratę węchu oraz uszkodzenie serca, płuc, nerek i mózgu.

Trudno jest określić prawdopodobieństwo wystąpienia u pacjenta uporczywych objawów, ponieważ różne badania śledzą różne wyniki i obserwują osoby, które przeżyły, przez różny okres czasu. Jedna grupa we Włoszech odkryła, że ​​87% kohorty pacjentów hospitalizowanych z powodu ostrego COVID-19 nadal zmagało się 2 miesiące później. Dane z badania COVID Symptom Study , które wykorzystuje aplikację, do której miliony ludzi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji zetknęły się z ich objawami, sugerują, że od 10% do 15% osób – w tym niektóre „łagodne” przypadki – nie szybko wyzdrowieją. Jednak z kryzysem trwającym zaledwie kilka miesięcy, nikt nie wie, jak daleko w przyszłości będą trwać objawy i czy COVID-19 spowoduje wystąpienie chorób przewlekłych.

Naukowcy mają teraz do czynienia ze znaną narracją dotyczącą COVID-19: próbują zrozumieć tajemniczą chorobę. Wyraźne cechy wirusa, w tym jego skłonność do wywoływania rozległego stanu zapalnego i krzepnięcia krwi, mogą odgrywać rolę w szeregu pojawiających się obecnie problemów. „Widzimy naprawdę złożoną grupę trwających objawów” – mówi Rachael Evans, pulmonolog z University of Leicester.

Badania nad ocalałymi zaczynają je badać. W tym miesiącu naukowcy z Wielkiej Brytanii, w tym Evans, rozpoczęli badanie, które będzie obserwować 10 000 osób, które przeżyły przez 1 rok, aż do 25 lat. Ostatecznie naukowcy mają nadzieję nie tylko zrozumieć długi cień choroby, ale także przewidzieć, kto jest najbardziej narażony na utrzymujące się objawy i dowiedzieć się, czy leczenie w ostrej fazie choroby może im zapobiec.

Dla Götza Martina Richtera, radiologa z Klinikum Stuttgart w Niemczech, szczególnie uderzające jest to, że tak jak ostre objawy choroby zmieniają się w nieprzewidywalny sposób, tak samo dzieje się z tymi, które się utrzymują. Richter myśli o dwóch pacjentach, których leczył: mężczyźnie w średnim wieku, który doświadczył łagodnego zapalenia płuc wywołanego przez COVID-19, oraz starszej kobiecie już cierpiącej na przewlekłą białaczkę i chorobę tętnic, która prawie zmarła z powodu wirusa i musiała zostać poddana reanimacji. Trzy miesiące później mężczyzna z łagodnym przypadkiem „zasypia przez cały dzień i nie może pracować” – mówi Richter. Kobieta ma minimalne uszkodzenie płuc i czuje się dobrze.

WCZEŚNIE W pandemii, lekarze dowiedzieli się, że SARS-CoV-2, wirus, który powoduje COVID-19, może zakłócić zapierający dech w piersiach układ tkanek w organizmie. Podobnie jak klucz, który idealnie pasuje do zamka, SARS-CoV-2 wykorzystuje białko kolczaste na swojej powierzchni, aby przyczepić się do receptorów ACE2 komórek. Płuca, serce, jelita, nerki, naczynia krwionośne i układ nerwowy, między innymi, przenoszą ACE2 na powierzchniach swoich komórek – a zatem są podatne na COVID-19. Wirus może również wywoływać dramatyczną reakcję zapalną, w tym w mózgu. Często: „Niebezpieczeństwo pojawia się, gdy organizm reaguje nieproporcjonalnie na infekcję” – mówi Adrija Hajra, lekarz z Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku. Nadal opiekuje się tymi, którzy zostali zarażeni wiosną i wciąż wracają do zdrowia.

Pomimo nowości SARS-CoV-2, jego długoterminowe skutki mają precedensy: infekcje innymi patogenami są związane z trwałymi skutkami, od problemów z sercem po chroniczne zmęczenie. „Medycyna jest przyzwyczajona do radzenia sobie z tym problemem” – ostrej choroby wirusowej, po której trwają objawy – mówi Michael Zandi, neurolog z UCL. Nawet powszechne choroby, takie jak zapalenie płuc, mogą oznaczać wielomiesięczne wyzdrowienie. „Spotykam się z wieloma ludźmi, którzy mieli [zapalenie mózgu] zapalenie mózgu 3, 4 lata temu i nadal nie mogą myśleć lub są zmęczeni” – mówi Zandi. Zakażenia między innymi niektórymi bakteriami i wirusem Zika są powiązane z zespołem Guillain-Barre, w którym układ odpornościowy atakuje tkankę nerwową, powodując mrowienie, osłabienie i paraliż. (Zgłoszono niektóre przypadki Guillain-Barre po COVID-19, ale “to nie jest pewne, czy jest jakiś skok.”

Opierając się na doświadczeniach z innymi wirusami, lekarze mogą „ekstrapolować i przewidywać” potencjalne długoterminowe skutki COVID-19, mówi Jeffrey Goldberger, szef kardiologii na Uniwersytecie w Miami. Podobnie jak SARS-CoV-2, niektóre inne wirusy, takie jak Epstein-Barr, mogą na przykład uszkadzać tkankę serca. W takich infekcjach narząd czasami goi się całkowicie. Czasami blizny są łagodne. „Albo” – mówi Goldberger – „mogą być ciężkie i prowadzić do niewydolności serca”.

Michael Marks, specjalista od chorób zakaźnych w London School of Hygiene & Tropical Medicine, który pomaga w prowadzeniu brytyjskich badań nad osobami, które przeżyły, mówi, że nie jest zbyt zaskoczony pojawiającymi się następstwami. „To, czego doświadczamy, to epidemia ciężkiej choroby” – mówi. „A zatem następuje epidemia” przewlekłej choroby.

Ale wyniki po SARS-CoV-2 również wydają się różne pod względem nadziei i przygnębienia. Na początku tego roku wielu lekarzy obawiało się, że wirus wywoła rozległe, trwałe uszkodzenie płuc u wielu osób, które przeżyły, ponieważ dwa inne koronawirusy, wirusy wywołujące pierwszy ciężki ostry zespół oddechowy (SARS) i zespół oddechowy na Bliskim Wschodzie, mogą zniszczyć płuca. Jedno badanie pracowników służby zdrowia z SARS w 2003 roku wykazało, że osoby ze zmianami w płucach 1 rok po zakażeniu nadal miały je po 15 latach.

„Spodziewaliśmy się wielu długotrwałych uszkodzeń spowodowanych przez COVID-19: blizny, zmniejszona czynność płuc, zmniejszona wydolność fizyczna” – mówi Ali Gholamrezanezhad, radiolog z Keck School of Medicine na University of Southern California, który w połowie stycznia zaczął przeglądać skany płuc pacjentów z COVID-19 w Azji. Setki skanów później doszedł do wniosku, że COVID-19 niszczy płuca mniej konsekwentnie i agresywnie niż SARS, kiedy około 20% pacjentów doznało trwałego uszkodzenia płuc. „COVID-19 jest ogólnie łagodniejszą chorobą” – mówi.

Jednocześnie cały zakres komplikacji związanych z COVID-19 jest imponujący. Pod koniec kwietnia Akrami współpracowała z Body Politic, grupą osób, które przeżyły COVID-19, w celu zbadania ponad 600 osób, które po 2 tygodniach nadal miały objawy. Zarejestrowała 62 różne objawy i teraz przygotowuje wyniki do publikacji i opracowania drugiego badania, które pozwoli uchwycić dłuższe dolegliwości. ” Nawet jeśli jest to jeden wirus, może on powodować u ludzi różne choroby” – mówi Akiko Iwasaki, immunolog z Uniwersytetu Yale, który bada długotrwałe działanie na układ odpornościowy.

DO TEJ PORY JASNE JEST, że wiele osób z COVID-19 na tyle ciężkim, aby umieścić je w szpitalu, czeka długi powrót do zdrowia. Wirus niszczy na przykład serce na wiele sposobów. Bezpośrednia inwazja komórek serca może je uszkodzić lub zniszczyć. Rozległe zapalenie może wpływać na czynność serca. Wirus może osłabiać działanie receptorów ACE2, które normalnie pomagają chronić komórki serca i rozkładać angiotensynę II, hormon podwyższający ciśnienie krwi. Obciążenie organizmu spowodowane walką z wirusem może spowodować uwolnienie adrenaliny i epinefryny, które mogą również „mieć szkodliwy wpływ na serce” – mówi Raul Mitrani, elektrofizjolog kardiologiczny z University of Miami, współpracujący z Goldbergerem.

Mitrani i Goldberger, którzy są współautorami czerwcowego artykułu w Heart Rhythm, wzywającego do obserwacji pacjentów, którzy mogą mieć uszkodzenie serca martwią się w szczególności enzymem troponiną, który jest podwyższony u 20% do 30% hospitalizowanych pacjentów z COVID-19 i oznacza uszkodzenie serca. (Na przykład poziom troponiny jest wysoki podczas ataku serca). Goldberger uważa, że ​​to, jak serce goi się po COVID-19, może decydować o tym, czy nieregularne bicie serca rozwija się, czy utrzymuje. „W tej chwili mamy w szpitalu jednego faceta, który miał COVID 2 miesiące temu i miał różnego rodzaju problemy z arytmią” – mówi Goldberger. „Wyzdrowiał po COVID, ale nadal ma arytmię”. W przypadku niektórych pacjentów z problemami z sercem wywołanymi przez koronawirusa pomocne mogą być tak proste metody leczenia, jak leki obniżające poziom cholesterolu, aspiryna lub beta-blokery, mówi Goldberger.

Wiele osób, które para widziała z powikłaniami serca po COVID-19, miało wcześniej istniejące schorzenia, najczęściej cukrzycę i nadciśnienie. Goldberger podejrzewa, że ​​COVID-19 kieruje ich na bardziej niebezpieczny teren lub przyspiesza wystąpienie problemów z sercem, które w przypadku braku koronawirusa mogłyby rozwinąć się później.

Ale inni pacjenci są dotknięci bez widocznych czynników ryzyka: artykuł opublikowany w tym tygodniu w JAMA Cardiology wykazał, że 78 na 100 osób, u których zdiagnozowano COVID-19, miało wady serca, gdy ich serce było obrazowane średnio 10 tygodni później, najczęściej zapalenie mięśnia sercowego. Według autorów wielu uczestników tego badania było wcześniej zdrowych, a niektórzy nawet złapali wirusa podczas wycieczek narciarskich.

Poważne blizny w płucach pojawiają się rzadziej niż się obawiano – Gholamrezanezhad zna tylko jednego wyzdrowiałego pacjenta, który nadal potrzebuje tlenu w spoczynku. Wydaje się, że blizny najprawdopodobniej towarzyszą chorobie płuc, nadciśnieniu, otyłości i innym chorobom. Uszkodzenie płuc obserwuje się również u osób spędzających tygodnie na respiratorze. Gholamrezanezhad podejrzewa, że ​​podobnie jak w przypadku uszkodzenia serca, wcześniej zdrowi ludzie nie są zwolnieni z długoterminowego wpływu wirusa na płuca, chociaż ich ryzyko jest prawdopodobnie niższe.

Jest też układ nerwowy, niepokojący cel. Poważne komplikacje wydają się stosunkowo rzadkie, ale nie ograniczają się do tych, u których wirus powoduje poważne choroby. Brown, Zandi i współpracownicy opisali w tym miesiącu 43 osoby z powikłaniami neurologicznymi w mózgu; wielu z nich było hospitalizowanych podczas ostrej infekcji, ale nie zawsze na długo – a dla niektórych problemy neurologiczne były ich najbardziej osłabiającym objawem i powodem hospitalizacji. Kilku z nich walczyło o wyzdrowienie po zapaleniu mózgu. Inni mieli zapalenie istoty białej mózgu, która pomaga w przekazywaniu sygnałów elektrycznych.

Osobno lekarze zaczynają widzieć grupę pacjentów, którzy podobnie jak Akrami mają trudności z jasnym myśleniem – w przeszłości lekarze napotkali inny wynik. Po kilku poważnych infekcjach wirusowych są „ludzie, którzy nadal nie czują się dobrze, ale mają normalne skany mózgu” – mówi Brown. Niektórzy neurolodzy i pacjenci opisują to zjawisko jako „mgłę mózgową”. To w dużej mierze tajemnica, chociaż jedna z teorii sugeruje, że jest podobna do „zmęczenia po wirusie związanego ze stanem zapalnym w organizmie” – mówi Brown.

Czy to mogło się tutaj dziać? „Kto wie, naprawdę?” Pyta Brown. „Tych pacjentów należy obserwować”.

LUDZIE JAK TE stwarzają rosnące obawy (choć są one również często odwołane przez lekarzy). Łącznie te „długodystansowe pojazdy” opisują dziesiątki objawów, w tym wiele, które mogą mieć wiele przyczyn, takich jak zmęczenie, ból stawów i gorączka. „Czas dać głos tej ogromnej populacji pacjentów” – mówi Akrami.

Wydaje się, że najbardziej uciążliwym i często utrzymującym się objawem jest zmęczenie, ale naukowcy ostrzegają przed nazywaniem go syndromem chronicznego zmęczenia. To „konkretna diagnoza” – mówi Marks. „Możesz mieć zwłóknienie w płucach, a to sprawi, że poczujesz się zmęczony; możesz mieć upośledzoną czynność serca, co sprawi, że poczujesz się zmęczony”. Mówi, że próba wyśledzenia objawów do ich źródła ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia ich i ostatecznego zarządzania nimi.

Iwasaki się zgadza. Lekarze leczą objawy w różny sposób w zależności od tego, czy wynikają one z utrzymującej się infekcji, czy są zakorzenione w nieprawidłowościach autoimmunologicznych. Zaczęła rekrutować ludzi, którzy nie byli hospitalizowani, kiedy mieli COVID-19 i będzie przesiewać komórki odpornościowe swoich ochotników, badać, czy są one zagruntowane do ataku i mierzyć, czy równowaga pomiędzy różnymi typami komórek jest taka, jak powinna być. Będzie też polować na wirusa w ślinie”. Prawie niczego nie szukamy”, mówi.

Iwasaki jest szczególnie uderzona liczbą młodych, zdrowych, aktywnych ludzi – ludzi takich jak Akrami – którzy należą do kategorii długodystansowców. Kiedy ona i inni starają się znaleźć sposób, aby im pomóc, zastanawia się, co może zapobiec ich objawom. Mówi, że jedną z możliwości są przeciwciała monoklonalne, które są obecnie testowane w leczeniu ostrej infekcji i mogą również zapobiegać trwałym problemom immunologicznym.

Jest to jedno z kilku prowadzonych obecnie badań nad osobami, które przeżyły. Podczas gdy rodzinne miasto Goldbergera, Miami, boryka się z falą ciężko chorych pacjentów, on patrzy w przyszłość, starając się o fundusze na obrazowanie serca i mapowanie jego aktywności elektrycznej u pacjentów z COVID-19 po opuszczeniu szpitala. Gholamrezanezhad rekrutuje 100 pacjentów po wypisie ze szpitala do obserwacji przez 2 lata w celu oceny płuc. Podobnie jak wielu lekarzy, obawia się społecznych skutków nawet rzadkich powikłań, w tym milionów ludzi, którzy nigdy nie trafili do szpitala. „Biorąc pod uwagę, ile osób choruje, jest to duży problem”, mówi.

Po drugiej stronie Atlantyku Richter zwerbował 300 wolontariuszy w Niemczech do długoterminowej obserwacji, w tym skanów płuc. W Wielkiej Brytanii pacjenci wkrótce będą mogli zapisać się na badanie osób, które przeżyły w tym kraju, a wielu z nich pobiera próbki krwi i jest badanych przez specjalistów. Naukowcy zbadają DNA pacjentów i zbadają inne cechy, takie jak wiek i historię zdrowia, aby dowiedzieć się, co może ich chronić przed szeregiem problemów zdrowotnych wywołanych przez COVID-19 lub uczynić ich podatnymi na takie problemy. Wiedza, komu grozi, powiedzmy, niewydolność nerek lub arytmia serca, może oznaczać bardziej ukierunkowaną obserwację. Brytyjscy naukowcy chcą również sprawdzić, czy pacjenci, którzy otrzymali określone metody leczenia w ostrej fazie choroby, takie jak sterydy lub leki rozrzedzające krew, są mniej podatni na późniejsze powikłania.

Ze swojej strony Akrami jest jednym z 2 milionów osób zarażonych kilka tygodni lub miesięcy temu biorących udział w badaniu objawów COVID. Badanie obejmuje wszystkich zarażonych, a ponieważ od 10% do 15% osób korzystających z aplikacji zgłasza trwające objawy, dostarczyło już mnóstwo danych, mówi Andrew Chan, epidemiolog i lekarz z Harvard Medical School.

Kiedy on i jego koledzy analizują dane, identyfikują odrębne „typy” ostrej choroby na podstawie grup objawów. Chan zastanawia się, czy pewne wczesne objawy korelują z konkretnymi, które się utrzymują. Przyznaje, że istnieje ryzyko, że dane aplikacji mogą zostać wypaczone, ponieważ osoby, które nie czują się dobrze, mogą być bardziej skłonne do uczestnictwa niż osoby, które odzyskały płynność. „Staramy się opracować narzędzia do analizy danych”, które uwzględnią tę tendencję, mówi, „podobnie jak metody stosowane w ankietach. Musisz rozważyć uprzedzenia ”.

Jedno z nielicznych systematycznych, długoterminowych badań pacjentów z COVID-19 z łagodnymi ostrymi objawami trwa w San Francisco, gdzie naukowcy rekrutują 300 dorosłych z lokalnych przychodni i szpitali na 2 lata obserwacji. „Nie mamy szerokiego pojęcia o tym, co się dzieje” po początkowej chorobie, mówi Steven Deeks, badacz HIV na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, który kieruje badaniami, wzorując się na kohortach HIV, które obserwuje od dziesięcioleci. Co w ogóle oznaczają „ciągłe objawy”, pyta Deeks. „Czy to tygodnie, miesiące? Nie wiemy, czy minęły lata ”.

Do tej pory zgłosiło się ponad 100 osób w wieku od 18 do 80 lat. Kardiolodzy, neurolodzy, pulmonolodzy i inni oceniają ochotników, a krew, ślina i inne próbki biologiczne są gromadzone i analizowane.

Chociaż naukowcy mają nadzieję, że nauczą się, jak zapobiegać przewlekłym objawom i pomagać pacjentom obecnie cierpiącym, ten najnowszy rozdział w kronice COVID-19 był otrzeźwiający. Wiadomość, którą wielu badaczy chce przekazać: nie lekceważ siły tego wirusa. „Nawet jeśli historia wydaje się trochę przerażająca, potrzebujemy trochę tego teraz” – mówi Iwasaki, ponieważ świat musi wiedzieć, jak wysoka jest stawka. „Gdy choroba się ustabilizuje, naprawdę trudno jest się cofnąć”.

Źródło: Jennifer Couzin-Frankel, doi:10.1126/science.abe1147 | Zdjęcie: Photo by Alexis Brown on Unsplash

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x