Jak LSD otwiera drzwi percepcji?

W 1957 roku, kiedy brytyjski psychiatra Humprhey Osmond chciał ukuć słowo opisujące halucynogenne skutki LSD, napisał list do swojego przyjaciela Aldousa Huxleya. Autor „Nowy wspaniały świat (Brave New World)” – który napisał także książkę „Drzwi percepcji (The Doors of Perception)”, w której szczegółowo opisał swoje doświadczenia z halucynogennym lekiem meskaliną – zasugerował Osmondowi słowo „fanerotym [ang. phanerothyme]” – z greckiego „pokazywać” i „ duch.” Osmond uważał, że to wcale nie brzmi przyjemnie, więc złożył kontrpropozycję, zbudowaną na podstawie greckich słów oznaczających „duszę” i „manifest” – psychodeliczny [ang. psychedelic].

Doświadczenie psychodeliczne, niezależnie od tego, czy jest wywołane lekiem “zmieniającym umysł”, czy nie, jest co najmniej “dezorientujące”. Odsuwając osobę od z góry przyjętych wyobrażeń i zmuszając ją do ponownego skonfrontowania się z rzeczywistością, doświadczenie psychodeliczne ukazuje “zakopane” wewnętrzne działanie umysłu, czyli „duszy” – dokładnie tak, jak czuł to Osmond.

Ale dopiero niedawno naukowcy zaczęli badać, co dokładnie robi LSD z mózgiem i znaleźli dowody na to, że LSD naprawdę otwiera umysł. Według nowych badań, leki psychodeliczne wprowadzają mózg w stan, w którym może on “płynąć swobodniej”, nieskrępowany wcześniejszymi przekonaniami o tym, jak powinien funkcjonować świat. Odkrycia mają również wpływ na leczenie lęku i depresji – powiedzieli naukowcy.

„Kiedy jesteś dzieckiem, twój mózg jest bardzo plastyczny, nie masz jeszcze wszystkich tych modeli, jesteś w stanie aktualizować swoje przekonania”, powiedział Parker Singleton, doktorant z Cornell University w Nowym Jorku. „W pewnym momencie te modele twardnieją i trudniej kształtują się nowe. Pod wpływem psychodelików otwieramy nowe okno i możemy wpływać na te modele”.

Zespół Singleton postanowił zbadać modele „zrelaksowanego mózgu pod wpływem psychodelików” (lub „Rebus”). Mózg, zgodnie z hipotezą, jest jak silnik, który generuje prognozy dotyczące świata na podstawie wcześniejszych doświadczeń. W miarę gromadzenia się tych doświadczeń silnik staje się bardziej wyrafinowany i wydajny ale kosztem sztywności i prawdopodobieństwa odrzucenia trudniejszych do sklasyfikowania doświadczeń. Hipoteza sugeruje, że leki psychodeliczne łagodzą wpływ, jaki na mózg mają wcześniejsze przekonania, pozwalając myślom płynąć swobodniej.

„Jeden z przykładów na to, co nasz mózg robi na co dzień, to “widzenie twarzy”. Bardzo łatwo jest zobaczyć twarz w chmurze lub na jakimkolwiek obiekcie” – powiedział Singleton, odnosząc się do zjawiska nazywanego „pareidolia twarzy”, które doprowadziło niektórych do dopatrywania się twarzy na powierzchni Marsa na zdjęciu wykonanym przez orbiter NASA Viking 1 z 1976 roku.

Zdjęcie „Face on Mars” z 1976 roku z Viking Orbiter. (Zdjęcie: NASA)

Pewne podobieństwa związane z działaniem ludzkiego mózgu występują w „hipotezie hałaśliwego mózgu [ang. noisy brain hypothesis]” – neurologa Erika Hoela z Uniwersytetu Tufts – która próbuje wyjaśnić, dlaczego śnimy. Według Hoela mózg konstruuje wzorce z obserwacji świata w taki sam sposób, jak robi to sztuczna inteligencja generująca prognozy. I podobnie jak sztuczna inteligencja, mózg może stać się „nadmierne dopasowany (overfitting)” – zbyt przyzwyczajony do powtarzalnego zbioru danych, który dostarcza rutynę danej osoby i mniej zdolny do przystosowania się do nowych sytuacji. Sny istnieją, aby wprowadzić jakiś bardzo potrzebny “hałas”, który rozluźnia nasze systemy – oferując fantasmagoryczny wstrząs, aby przygotować mózg na nieoczekiwane scenariusze.

Aby przetestować model „zrelaksowanego mózgu pod wpływem psychodelików”, zespół Singletona przeanalizował skany mózgu wykonane metodą rezonansu magnetycznego (fMRI) z badania przeprowadzonego w 2016 roku w Imperial College London na 20 zdrowych ochotnikach otrzymujących placebo lub LSD. Mózgi ochotników przełączały się między czterema odrębnymi stanami lub wzorcami aktywności – dwa z nich dotyczyły głównie czuciowych części mózgu, a pozostałe dwa były bardziej połączone z odgórnym, analityczne obszary mózgu odpowiedzialne za generowanie dokładnych obrazów świata. Naukowcy zauważyli, że mózgi tych, którzy otrzymywali LSD, spędzały znacznie więcej czasu w zmysłowych stanach mózgu niż w analitycznych.

Dalsze porównanie między mózgami ludzi przyjmujących LSD i placebo ujawniło również jeszcze bardziej fascynujące zjawisko: mózgi ludzi przyjmujących LSD wymagały znacznie mniej energii, aby przejść z jednego stanu mózgu do drugiego.

„Jeśli myślisz o naszych połączeniach neuronowych jako o szeregu dróg i autostrad, LSD nie zmienia jezdni, ale zmniejsza ilość energii potrzebnej do poruszania się po nich” – powiedział Singleton. „Spłaszcza krajobraz energetyczny między różnymi częściami mózgu, zbliżając je do siebie”.

LSD działa na mózg poprzez wiązanie się z receptorem serotoniny zwanym 5-HT2a, a zespół odkrył również poprzez analizę danych przestrzennych (spatial analysis), że ten receptor jest obecny w całym mózgu, co “znacznie zwiększa efekt obniżenia energii”.

To spłaszczenie sprawia, że ​​obszary mózgu, które zwykle “nie rozmawiają ze sobą, nagle zaczynają rozmawiać”. Według Singletona może to być przyczyną dziecięcej „świeżości” perspektywy, którą często zgłaszają użytkownicy narkotyków. Gdy znane podobieństwa znikają, a granice między obiektami zacierają się, użytkownicy mogą być zafascynowani obcym wyglądem niegdyś nie wyróżniających się przedmiotów.

Ta głęboka zmiana w aktywności mózgu może wyjaśniać, dlaczego psychiatrzy zaczęli rozważać włączenie psychodelików do leczenia zaburzeń zdrowia psychicznego, takich jak PTSD, lęk i depresja.

„Nasza hipoteza jest taka, że ​​w stanie chorobowym mózg będzie miał wyższe wzgórza energetyczne i niższe doliny energetyczne, różne części mózgu nie mogą ze sobą rozmawiać” – powiedział Singleton. „Dlatego ktoś, kto utknął w negatywnym schemacie myślenia, może mieć trudności – pomimo nowych dowodów nie jest w stanie dostrzec, że istnieją powody do szczęścia. Terapia psychodeliczna może ponownie spłaszczyć ten energetyczny krajobraz i pozwolić na dopływ nowych informacji. Pozwoliłoby przygnębionym lub niespokojnym ludziom zaktualizować swoje modele świata ”.

Zespół planuje użyć LSD do dalszego mapowania różnych stanów świadomości. Umożliwi im to dalsze badanie terapeutycznego znaczenia leku.

„Nie jestem klinicystą, ale jeśli nadal będzie to bezpieczne i skuteczne, mogę sobie wyobrazić, że stanie się bardzo użytecznym narzędziem psychoanalitycznym” – powiedział Singleton. „Nie trzeba mieć depresji opornej na leczenie, aby z niej skorzystać, LSD można by pomagać w każdym procesie terapeutycznym”.

Naukowcy opublikowali swoje odkrycia 17 maja na serwerze preprintów bioRxiv – badanie nie zostało jeszcze zrecenzowane.

Źródło: Ben Turner

LSD flattens the brain’s energy landscape: evidence from receptor-informed network control theory

The brain on LSD revealed: first scans show how the drug affects the brain

Zdjęcie: Shutterstock

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x