Niechęć do szczepień nie jest niczym nowym. Oto szkody jakie wyrządziła na przestrzeni wieków

Ponieważ szczepionki chroniące ludzi przed COVID-19 zaczęły być dostępne pod koniec 2020 r., retoryka grup antyszczepionkowych nasiliła się. Wysiłki mające na celu utrzymanie szczepionek z dala od ludzi wzmacniają dezinformację o bezpieczeństwie i skuteczności szczepionek oraz szerzą dezinformację – celowo wprowadzając ludzi w błąd z powodów politycznych, ideologicznych lub innych.

Szczepionki spotykały się z podejrzliwością i wrogością tak długo, jak długo istniały. Obecny sprzeciw wobec szczepionek na COVID-19 to tylko najnowszy rozdział w tej długiej historii. Głównym czynnikiem powodującym wahania w kwestii szczepionek na przestrzeni dziejów nie były pieniądze, egoizm czy ignorancja.

„Niechęć do szczepień ma mniej wspólnego z niezrozumieniem nauki, a więcej z ogólnym brakiem zaufania do instytucji naukowych i rządu” – mówi Maya Goldenberg, ekspert filozofii z University of Guelph w Ontario, która bada to zjawisko. Historycznie rzecz biorąc, ludzie krzywdzeni lub prześladowani przez takie instytucje są najbardziej skłonni do przeciwstawiania się szczepionkom – dodaje Agnes Arnold-Forster, historyk medycyny z University of Bristol w Anglii.

Szereg powtarzających się i krzyżujących się tematów podsycało wahania w skali globalnej i historycznej. Obejmują one obawy o nienaturalne substancje w organizmie, szczepionki jako nadzór rządowy lub broń oraz naruszenia wolności osobistej. Inne obawy dotyczą autonomii rodziców, sprzeciwów wynikających z wiary i obaw o niepłodność, niepełnosprawność lub chorobę. Na przykład, niektórzy ludzie sprzeciwiają się szczepionkom, które zostały wyhodowane na liniach kultur komórkowych, które powstały z abortowanych komórek płodowych, lub błędnie wierzą, że szczepionki zawierają komórki płodowe. Jedno z dzisiejszych fałszywych przekonań – że szczepionki na COVID-19 zawierają mikroczip – reprezentuje obawy dotyczące zarówno składników szczepionek, jak i szczepionek jako narzędzia nadzoru.

„Powody, dla których ludzie się wahali, odzwierciedlają kulturowe lęki ich czasów i miejsca” – mówi Goldenberg. Ludzie martwiący się o toksyny powstające w czasach ekologizmu w latach 70-tych i ludzie w krajach przesiąkniętych wojną domową postrzegali szczepionki jako broń rządową.

Historyczne próby ograniczenia wahań dotyczących szczepień często kończyły się niepowodzeniem, ponieważ opierały się na metodach autorytarnych i przymusowych. „Byli bardzo dosadni, bardzo karzący i bardzo nieskuteczni” – mówi Arnold-Forster. „Miały bardzo niewielki wpływ na faktyczne spożycie szczepionek”.

Najskuteczniejsze środki zaradcze skupiają się na budowaniu zaufania i otwartej komunikacji, przy czym lekarze rodzinni mają największy wpływ na decyzję o szczepieniu. Podstawą tego jest zwiększone wykorzystanie „zaufanych posłańców” do przekazywania społecznościom dokładnych i uspokajających informacji o szczepionkach.

XVIII wiek: Szczepionka przeciwko ospie wyznacza kierunek rozwoju na całym świecie

W pewnym sensie postawy antyszczepionkowe poprzedzają samo szczepienie. Publiczne szczepienia rozpoczęto po tym, jak angielski lekarz Edward Jenner dowiedział się, że mleczarki były chronione przed ospą po ekspozycji na ospę krowią, pokrewny wirus występujący u krów. W 1796 r. Jenner naukowo usankcjonował procedurę wstrzykiwania ludziom ospy krowiej, którą nazwał variolae vaccinae, w celu zapobiegania ospie. Jednak wariolizacja – która zapobiegała poważnym zakażeniom ospą, wywołując łagodne zakażenie poprzez kontakt z materiałem pochodzącym od osoby zakażonej – sięga co najmniej 1000 lat w Azji, Afryce i innych częściach świata. W niektórych przypadkach ludzie wdychali wysuszone strupy zmian ospowych lub wcierali albo wstrzykiwali ropę ze zmian ospowych w podrapaną skórę zdrowej osoby.

Około 1 do 2 procent ludzi – w tym syn króla Wielkiej Brytanii Jerzego III w 1783 roku – zmarło w wyniku tej procedury, znacznie mniej niż 30 procent osób, które zmarły na ospę. Benjamin Franklin odrzucił wariolizacje, ale później żałował, że ospa zabiła jego najmłodszego syna. Onesimus, zniewolony mężczyzna z Bostonu, nauczył tej procedury purytańskiego pastora Cottona Mathera, który z kolei nakłonił lekarzy do zaszczepienia społeczeństwa podczas epidemii ospy w 1721 roku. Wielu odmówiło, a Mather stanął w obliczu wrogości: przez jego okno wrzucono małą bombę. Podane powody unikania wariolacji – zwłaszcza to, że ingerowanie w relację człowieka z Bogiem było nienaturalne – były zalążkiem późniejszych postaw antyszczepionkowych.

XIX wiek: Pierwsze przepisy dotyczące szczepień wywołują opór

W 1809 roku Massachusetts uchwaliło pierwsze znane na świecie prawo dotyczące obowiązkowych szczepień, które nakładało na ogół społeczeństwa obowiązek szczepienia przeciwko ospie. Opór zaczął narastać, gdy inne stany uchwaliły podobne prawa. Następnie brytyjska ustawa o szczepieniach z 1853 roku wymagała od rodziców zaszczepienia niemowląt przed ukończeniem przez nie 3 miesiąca życia, pod groźbą kary grzywny lub więzienia. Prawo wywołało gwałtowne zamieszki i powstanie Ligi Antyszczepionkowej w Londynie. Opierający się szczepieniom często byli biednymi ludźmi podejrzewającymi przymusową interwencję medyczną, ponieważ w normalnych okolicznościach rzadko otrzymywali jakąkolwiek opiekę zdrowotną. Grupy antyszczepionkowe argumentowały, że obowiązkowe szczepienia naruszają wolność osobistą, pisząc, że akty „depczą prawo rodziców do ochrony ich dzieci przed chorobami” i „naruszają wolność, czyniąc z dobrego zdrowia przestępstwo”.

Nastroje antyszczepionkowe rosły i rozprzestrzeniały się w całej Europie, aż demonstracja około 100 000 ludzi w Leicester w Anglii w 1885 r. skłoniła monarchię brytyjską do powołania komisji do zbadania tej kwestii. Powstały raport z 1896 roku doprowadził do aktu z 1898 roku, który usunął kary dla rodziców, którzy nie wierzyli, że szczepienie jest bezpieczne lub skuteczne. Ustawa wprowadziła termin „osoby odmawiające służby wojskowej”, które później zaczęto częściej kojarzyć z osobami odmawiającymi służby wojskowej z powodów religijnych lub moralnych.

Ta ilustracja z 1838 r. wydaje się negatywnie oceniać metodę szczepień, która wykorzystywała ospę krowią do uodporniania ludzi na podobną i śmiertelną chorobę ludzką – czarną ospę. NATIONAL LIBRARY OF MEDICINE

Po drugiej stronie Atlantyku większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych przyjęła ochronną ospę krowią Jennera, co doprowadziło do gwałtownego spadku liczby zachorowań na ospę. Jednak wraz z mniejszą liczbą ognisk choroby wzrosło poczucie bezpieczenstwa i liczba szczepień spadła. Gdy w latach siedemdziesiątych XIX wieku ponownie pojawiły się epidemie ospy, stany zaczęły egzekwować obowiązujące przepisy dotyczące szczepień lub wprowadzać nowe. Brytyjski zwolennik szczepień William Tebb odwiedził Nowy Jork w 1879 roku, co doprowadziło do powstania Amerykańskiego Towarzystwa Anty-szczepionkowego. Taktyka grupy brzmi znajomo: broszury, bitwy sądowe i argumenty w ustawodawstwie stanowym, które doprowadziły do uchylenia przepisów o obowiązkowych szczepieniach w siedmiu stanach. Decyzja Sądu Najwyższego z 1905 r. w sprawie Jacobson przeciwko Massachusetts podtrzymała prawo stanu do nakładania obowiązku szczepień; pozostaje ona precedensem do dziś.

XX wiek: Karta szczepionek budzi pochwały i gniew

1982: Film dokumentalny o powikłaniach wywołanych szczepionką
Stany Zjednoczone weszły w złoty wiek rozwoju szczepionek od lat dwudziestych do siedemdziesiątych XX wieku wraz z pojawieniem się szczepionek przeciwko błonicy, krztuścowi, polio, odrze, śwince i różyczce. Sprzeciw malał wraz ze spadkiem wskaźników infekcji, szczególnie w przypadku polio. Rosalynn Carter i Betty Bumpers, żony gubernatorów odpowiednio Georgii i Arkansas, rozpoczęły kampanię szczepień, która przerodziła się w ogólnokrajowy wysiłek w latach 70. Celem było zachęcenie każdego stanu do wymagania, aby dzieci uczęszczające do szkół publicznych otrzymywały większość szczepionek zalecanych przez amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention.

Ogólnokrajowy reportaż z 1982 roku zatytułowany „DPT: Vaccine Roulette” zmienił wszystko. Lea Thompson, reporterka WRC-TV w Waszyngtonie, podzieliła się emocjonalnymi historiami rodziców, którzy twierdzili, że ich dzieci doznały ataków i uszkodzeń mózgu w wyniku szczepionki błoniczo-krztuścowo-tężcowej (DPT). Wywiady z lekarzami potwierdziły wiarygodność opowieści. Drgawki wywołane gorączką były znanym działaniem niepożądanym szczepionki DPT, a w badaniu z 1974 r. odnotowano powikłania neurologiczne, które wystąpiły u 36 dzieci w ciągu 24 godzin od szczepienia DPT. Ale badanie nie obserwowało dzieci przez dłuższy czas. Późniejsze badania wykazały, że ani napady, ani szczepionka nie spowodowały długotrwałego uszkodzenia mózgu.

Ale uszczerbek na zaufaniu publicznym został wyrządzony. Wykorzystując akronim DPT, jeden z rodziców, Barbara Loe Fisher, współzałożyła organizację Dissatisfied Parents Together, która przekształciła się w National Vaccine Information Center, najbardziej wpływową organizację antyszczepionkową w Stanach Zjednoczonych.

1998: Fałszywe badanie łączy szczepionki z autyzmem
National Vaccine Information Center utrzymywało stały poziom nastrojów i aktywności antyszczepionkowej przez lata 80. i 90. Następnie brytyjski gastroenterolog Andrew Wakefield opublikował raport w Lancet, w którym stwierdzono, że szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR), spowodowała zaburzenia ze spektrum autyzmu u 12 dzieci. Wakefield fałszował dane, łamał zasady świadomej zgody i potajemnie inwestował w rozwój samodzielnej szczepionki przeciwko odrze, ale dopiero po latach jego oszustwa zostały ujawnione. Obawy przed autyzmem i szczepionkami eksplodowały już w momencie, gdy badanie zostało wycofane 12 lat po publikacji.

Niemal natychmiast po opublikowaniu badania wskaźniki szczepień w Wielkiej Brytanii zaczęły spadać. Ale wieści o pracach Wakefielda dotarły do ​​Stanów Zjednoczonych dopiero w 2000 r., gdy amerykańskie władze medyczne wdały się w debatę na temat stosowania tiomersalu, środka konserwującego zawierającego rtęć, w szczepionkach. W 1999 roku amerykańska służba zdrowia publicznego zaleciła usunięcie tiomersalu ze szczepionek dla dzieci jako środek zapobiegawczy w celu zmniejszenia narażenia niemowląt na rtęć. Późniejsze badania nie wykazały żadnych obaw związanych z bezpieczeństwem stosowania.

Szczepionka MMR nigdy nie zawierała tiomersalu, ale obawy przed uszkodzeniem mózgu związanym z rtęcią połączyły się z tymi dotyczącymi MMR i autyzmu, tworząc burzę gniewu i strachu wokół roszczeń o szkodliwość szczepionki.

Protestujący na imprezie w lutym 2021 r. w Sydney w Australii wystąpili przeciwko idei obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19, zaledwie kilka dni przed udostępnieniem szczepionek pracownikom służby zdrowia. BROOK MITCHELL / GETTY IMAGES

XXI wiek: Media społecznościowe i błyskotliwe filmy dokumentalne
Pomimo wycofania w 2010 r. wyników swoich badań i odebrania mu licencji na praktykowanie medycyny w Wielkiej Brytanii, Wakefield pozostaje liderem dzisiejszego ruchu antyszczepionkowego. Dołączył do niego Robert F. Kennedy Jr., który zyskał rozgłos, promując bezpodstawne zarzuty dotyczące tiomersalu. Obaj mężczyźni płynęli na fali sieci antyszczepionkowych w mediach społecznościowych i promowaniu dezinformacji poprzez zręczne filmy dokumentalne, takie jak Vaxxed: From Cover-Up to Catastrophe z 2016 r.

W 2014 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano największą liczbę przypadków odry od czasu wyeliminowania choroby z kraju w 2000 roku, czego kulminacją była duża epidemia, która rozpoczęła się w Disneylandzie w grudniu. W odpowiedzi Kalifornia uchwaliła prawo zabraniające rodzicom rezygnacji ze szczepienia swoich dzieci na podstawie osobistych przekonań i wymagała, aby wszystkie dzieci otrzymywały szczepionki zalecane przez CDC, aby mogły uczęszczać do szkoły. Skrajny sprzeciw wobec tego prawa i późniejszych pomógł podsycić odrodzenie się orędownictwa antyszczepionkowego wraz z alarmującą epidemią odry w 2019 r.

Zdecydowana większość ludzi akceptuje zalecane szczepionki i ich rolę w powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych. Ostatnie sondaże sugerują, że 69 procent dorosłych Amerykanów twierdzi, że otrzymało lub otrzyma szczepionkę przeciwko COVID-19, co stanowi poprawę w stosunku do 60 procent, które chciały to zrobić w listopadzie. Ale odpowiedzi na ankiety niekoniecznie przewidują zachowanie, mówi Goldenberg.

Źródło: Tara Haelle

T. Burki. The online anti-vaccination movement in the age of COVID-19. The Lancet Digital Health. Vo. 2, October 1, 2020, p. E405. doi: 10.1016/S2589-7500(20)30227-2

Smallpox: A great and terrible scourge. U.S. National Library of Medicine.

Zdjęcie: CITY OF TORONTO ARCHIVES, FONDS 1244, ITEM 2517

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x