Powinniśmy badać „martwe” obce światy i być może (ostrożnie) zasiać na nich życie

Poszukiwanie życia we wszechświecie koncentruje się na środowiskach nadających się do zamieszkania. Aby jednak odpowiedzieć na pytania dotyczące powstawania i rozprzestrzeniania się życia, a także granic możliwości zamieszkania, badacze mogą rozważyć przyjrzenie się martwym światom – a być może nawet (bardzo ostrożnie) zasiać na nich życie.

„Biologiczne badanie bez życia wydaje się sprzeczne z intuicją, ponieważ biologia jest nauką o życiu” – powiedział astrobiolog Charles Cockell z Uniwersytetu w Edynburgu w Wielkiej Brytanii.

Ale w artykule, który ma zostać opublikowany w kwietniu w czasopiśmie Astrobiology, Cockell przedstawia argument, że skupienie się wyłącznie na światach żywych pomija ogromny i potencjalnie pouczający procent kosmosu. Zadziwiająco duże przestrzenie między planetami, a także miejsca, takie jak palące słońce i lodowaty księżyc, są prawdopodobnie pozbawione życia.

Nawet Ziemia, którą uważamy za tętniącą życiem, jest w dużej mierze niezdatna do zamieszkania, z cienką biosferą usytuowaną na powierzchni, ale w większości martwym wnętrzem, powiedział Cockell.

Badanie światów pozbawionych życia może pomóc naukowcom dowiedzieć się dokładnie, jaki procent wszechświata nie nadaje się do zamieszkania, jaka część jest potencjalnie nadająca się do zamieszkania, ale po prostu brakuje jej życia, oraz czy istnieją światy częściowo puste i częściowo pokryte życiem.

Uważa się, że po pojawieniu się organizmów u zarania naszej planety rozmnażały się, wypełniając każde nadające się do zamieszkania środowisko, jakie udało im się znaleźć. Jednak szczegóły tego procesu są nadal mało rozumiane i Cockell uważa, że ​​martwe światy mogą pomóc w uzyskaniu naukowego wglądu w podstawowe pytania, takie jak granice miejsca, w którym może istnieć życie i jak żywe istoty kolonizują niezamieszkane obszary.

Martwe światy mogą również zapewnić czystą kartę, na której naukowcy mogliby rozpocząć eksperyment życia od podstaw. Gdyby naukowcy uwolnili małe ilości drobnoustrojów do pozbawionych życia środowisk, mogliby dowiedzieć się, jak szybko rozprzestrzeniają się organizmy, kolejność, w jakiej różne gatunki przejmują władzę i jak żywe istoty zmieniają lokalną chemię i ostatecznie zaczynają ewoluować razem z planetą. Przyszli astronauci w bazie na Marsie mogą odkryć najlepsze bakterie do wprowadzenia na jej powierzchnię, aby ziemia była urodzajna i nadawała się do upraw.

Określenie odpowiedniego miejsca do przeprowadzenia takiego eksperymentu może okazać się trudne. Nie jest do końca jasne, które miejsca w Układzie Słonecznym są całkowicie martwe. Wielu astrobiologów uważa, że ​​pokryte lodem oceany księżyców Jowisza i Saturna są dobrym miejscem na znalezienie życia, ale Cockell zauważył, że niektóre środowiska mogą nadawać się do zamieszkania, ale nadal są niezamieszkane.

Tak więc, gdyby wodne głębiny Europy Jowisza lub Enceladusa Saturna okazały się pozbawione życia, być może warto byłoby uwolnić do nich bakterie i monitorować je, na przykład przez 10 000 lat. „To byłoby jak eksperyment Star Trek Genesis” – powiedział, odnosząc się do fikcyjnego urządzenia zdolnego do wytworzenia całej biosfery na martwej planecie.

Cockell przyznał, że takie pomysły niosą ze sobą poważne obawy etyczne, w tym to, czy mamy prawo zmieniać planety poza naszą planetą do własnych celów. Inne miejsca w Układzie Słonecznym są prawnie chronione przed skażeniem na mocy Traktatu o przestrzeni kosmicznej z 1967 r. – napisanego głównie przez Stany Zjednoczone i Rosję i podpisanego przez wszystkie kraje podróżujące w kosmos. Cockell uważa, że ​​ważne byłoby, aby upewnić się, że świat lub środowisko jest w rzeczywistości pozbawione życia, zanim wprowadzimy tam życie i potencjalnie zmieni tamtejsze środowisko na zawsze.

W 2019 roku izraelski lądownik księżycowy Beresheet – zwierający niesporczaki odpornych organizmów zdolnych do przetrwania w ekstremalnych warunkach – uderzył w powierzchnię Księżyca. Chociaż Cockell uważa, że ​​stworzenia prawdopodobnie nie żyją, ich arbitralne wprowadzenie nie odpowiadało mu.

Ostatnim powodem do badania środowisk pozbawionych życia może być przypadkowe natknięcie się na życie, powiedział Cockell. Niewielu uważało, że wulkaniczne kominy hydrotermalne na dnie oceanu mogą nadawać się do zamieszkania, dopóki eksploracja łodzi podwodnej nie wykaże, że są one pełne organizmów. Dodał, że takie miejsca pomogły przedefiniować nasze rozumienie, gdzie żywe istoty mogą przetrwać i pokazać nam życie, jakiego nie znamy.

„Najważniejsze jest to, aby nie mieć obsesji na punkcie szukania życia i nadających się do zamieszkania środowisk” – powiedział Cockell. „Światy bez życia mogą nam wiele powiedzieć”.

Źródło: Adam Mann

The Biological Study of Lifeless Worlds and Environments

Zdjęcie: NASA/JPL-Caltech

Tematy:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x