Jakie są szanse na kolejny COVID? O wiele większe niż nam się wydaje!

Minęły prawie dwie dekady, odkąd koronawirus zdolny siać spustoszenie w naszych organizmach zagroził globalną pandemią. W zeszłym roku ta groźba została spełniona wraz z pojawieniem się nowej śmiercionośnej wersji, nazwanej SARS-CoV-2.

Ponieważ świat wciąż trzęsie się po dewastacji COVID-19, pytanie, czy – i kiedy – zobaczymy kolejnego członka tej rodziny pojawi się w najbliższej przyszłości, jest też przedmiotem zainteresowania wielu naukowców. Ich odkrycia powinny postawić nas w stan najwyższej gotowości.

W niedawnym dochodzeniu wykorzystano uczenie maszynowe, aby przewidzieć, które ssaki mogą być nosicielami wielu szczepów koronawirusa, umożliwiając patogenom mieszanie i łączenie składników COVID nowej generacji. Liczby wskazują na blisko kilkanaście razy więcej skojarzeń koronawirus-gospodarz niż nasze szacunki oparte na samych obserwacjach.

Niepokojące jest to, że badacze znaleźli ponad 30 razy więcej potencjalnych gospodarzy, którzy mogliby przenosić SARS-CoV-2 i pozwolić mu na rekombinację w coś gorszego; i ponad 40 razy więcej gatunków niż było wcześniej podejrzewanych o posiadanie garstki podgrup koronawirusa.

Badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii, nie może nam powiedzieć, gdzie, ani nawet kiedy pojawią się przyszłe pandemie, ale sugeruje, że nasze obecne modele ekosystemu koronawirusa wymagają poważnej przebudowy. Chociaż nazwa tej rodziny kolczastych wirusów jest obecnie synonimem lockdownu w 2020 roku i dużej liczby ofiar śmiertelnych, większość jej członków jest stosunkowo łagodna. Jest nawet prawdopodobne, że w przeszłości doświadczyłeś infekcji jako sezonowego przeziębienia.

Istnieją cztery rodzaje tworzące rodzinę koronawirusów, zwane po prostu alfa, beta, gamma i delta, które w różny sposób infekują szeroką gamę ssaków i ptaków. Spośród nich tylko koronawirusy alfa i beta zawierają warianty, które infekują ludzi, przy czym w tym drugim znajduje się ciężki ostry zespół oddechowy (SARS). Wirusy regularnie tasują geny i rekodują swój genom, gdy infekują gospodarzy, szukając nowych, sprytnych metod odblokowywania komórek, unikania eksmisji z układu odpornościowego, a nawet przeskakiwania na nowe zwierzęta, dając początek temu, co nazywamy nowymi gatunkami i szczepami. Aby jeszcze bardziej to zagmatwać, członkowie różnych grup mogą gromadzić się w tych samych tkankach gospodarza i wymieniać ze sobą te przydatne nowe narzędzia, dając początek coraz potężniejszym kombinacjom, które przenoszą rozprzestrzenianie się wirusa na zupełnie nowy poziom.

Śledzenie tych wymian nie jest łatwym zadaniem. Naukowcy wciąż próbują ustalić dokładne pochodzenie SARS-CoV-2, a dowody obecnie przypisują go do nietoperzy. Częściowo dzięki niesamowicie silnemu systemowi odpornościowemu wiele gatunków nietoperzy może wygodnie utrzymywać wiele wirusów w swoich organizmach przez długi czas, dając im szansę na wymieszanie i dopasowanie swoich genów. Przeskok do ludzkiego żywiciela wymaga po prostu przypadkowego spotkania, bezpośredniego lub przez pośredniego żywiciela, takiego jak łuskowiec sprowadzony do cywilizacji jako pożywienie. To, czy był to po prostu pech, czy nieuchronność, zależy całkowicie od częstotliwości zdarzeń rekombinacji. Odpowiedź na to pytanie zależy od wiedzy na temat różnorodności wirusów, ich potencjalnych gospodarzy i okoliczności, w jakich się spotykają. Wirusolodzy nie są całkowicie nieświadomi tych faktów, ale również zdają sobie sprawę, że w tej chwili są w stanie dostrzec tylko wierzchołek epidemiologicznej góry lodowej, jeśli chodzi o wirusy cicho przeskakujące z gatunku na gatunek, szczególnie na wolności.

W tym przypadku naukowcy opracowali skomputeryzowane algorytmy w celu znalezienia wzorców wśród trzech różnych, ale uzupełniających się perspektyw – cech genomowych w drzewie genealogicznym wirusa, cech setek potencjalnych gospodarzy – ssaków oraz cech sieci wirus-gospodarz.

Wyniki ujawniają rozległość krajobrazu, który jest otwarty na członków rodziny koronawirusów, którzy chcą się dzielić swoimi sekretami. A ponieważ SARS-CoV-2 wciąż krąży po świecie, jasne jest, że istnieje ogromny potencjał tworzenia kombinacji, które mogą szybko wymknąć się spod kontroli.

Ten krajobraz wygląda na całkiem rozległy. Obserwacje mówią nam, że istnieją tylko cztery ssaki inne niż ludzie, które mogą być gospodarzami zarówno SARS-CoV-2, jak i jednego innego koronawirusa. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę nowe dane naukowców, istnieje aż 126 nosicieli SARS-CoV-2 i łącznie 2544 unikalnych interakcji, które mogą nauczyć SARS-CoV-2, jak powrócić z podwójną siłą.

“Każdy z tych gospodarzy SARS-CoV-2, który jest również gospodarzem innych koronawirusów, jest potencjalnym gospodarzem rekombinacyjnym, w którym w przyszłości mogłyby zostać wygenerowane nowe koronawirusy pochodzące z SARS-CoV-2” – wyjaśniają naukowcy.

To nie wystarczy, aby dokonać szacunków dokładnych szans na pojawienie się nowego COVID w najbliższej przyszłości. Jednak bez względu na to, jakie są szanse, możliwość kolejnej epidemii wirusa SARS w przyszłości nie jest czymś, na co powinniśmy bezczynnie czekać.

 

Źródła: Mike Mcrae / Science Alert

Predicting mammalian hosts in which novel coronaviruses can be generated

Zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x