Czy prywatność może współistnieć z technologią odczytującą i zmieniającą aktywność mózgu?

Świnia Gertruda zamieszkała wokół wypełnionej słomą zagrody, nieświadoma kamer i gapiów – oraz 1024 elektrod podsłuchujących sygnały z jej mózgu. Za każdym razem, gdy pysk świni znajdował smakołyk w dłoni badacza, rozlegał się dźwięk, wskazujący na aktywność komórek nerwowych kontrolujących pysk.

Te sygnały były częścią wielkiego eksperymentu ujawnionego 28 sierpnia przez firmę Elona Muska Neuralink. „Pod wieloma względami jest to trochę jak Fitbit [produkują Smartbandy]  w twojej czaszce z małymi drutami” – powiedział Musk, założyciel Tesli i SpaceX o nowej technologii.

Neurolodzy od dziesięcioleci rejestrują aktywność komórek nerwowych zwierząt. Ale ambicje Muska i innych, aby połączyć ludzi z komputerami, są szokujące. Myślący przyszłościowo przedsiębiorcy i badacze chcą wsłuchać się w nasze mózgi i być może nawet zmienić sposób myślenia. Wyobraź sobie, że jesteś w stanie przywołać Tesle [samochód] swoim umysłem, w stylu Jedi.

Niektórzy naukowcy nazwali ujawneinie Gertrudy zręcznym chwytem reklamowym, pełnym nieosiągalnych obietnic. Ale Musk już wcześniej zaskakiwał ludzi. „Nie można dyskutować z facetem, który zbudował własny samochód elektryczny i wysłał go na orbitę wokół Marsa” – mówi Christof Koch, neurobiolog z Allen Institute for Brain Science w Seattle.

Za każdym razem, gdy pysk Gertrudy dotykał czegoś, komórki nerwowe w jej mózgu wysyłały sygnały elektryczne wykrywane przez wszczepione urządzenie (sygnały pokazane jako faliste linie na czarnym tle). Podobna technologia może pewnego dnia pomóc osobom z paraliżem lub zaburzeniami mózgu. NEURALINK

To, czy Neuralink ostatecznie połączy mózgi i Tesle, nie ma znaczenia. Musk nie jest jedynym marzycielem goniącym za neurotechnologią. Postępy nadchodzą szybko i obejmują różne podejścia, w tym zewnętrzne zestawy słuchawkowe, które mogą odróżniać głód od nudy; wszczepione elektrody, które przekładają intencje mówienia na prawdziwe słowa; i bransoletki wykorzystujące impulsy nerwowe do pisania bez klawiatury.

Dzisiaj sparaliżowani ludzie już testują interfejsy mózg-komputer, technologię, która łączy mózgi ze światem cyfrowym. Dzięki samym sygnałom mózgowym użytkownicy mogli robić zakupy online, komunikować się, a nawet używać protezy ramienia do picia z kubka. Zdolność słyszenia rozmów neuronowych, zrozumienia ich, a być może nawet zmodyfikowania, może zmienić i poprawić życie ludzi w sposób znacznie wykraczający poza leczenie. Ale te zdolności rodzą również pytania o to, kto uzyskuje dostęp do naszych mózgów i do jakich celów.

Ze względu na potencjał neurotechnologii zarówno dla dobra, jak i zła, wszyscy mamy udział w kształtowaniu sposobu, w jaki jest tworzona, a ostatecznie w jaki sposób jest używana. Ale większość ludzi nie ma szansy się zastanowić i dowiedzieć się o tych postępach dopiero wtedy, gdy są one faktem dokonanym. Opisano trzy główne kwestie etyczne – uczciwość, autonomię i prywatność.

Pomysł umożliwienia firmom, rządom, a nawet pracownikom służby zdrowia dostępu do wewnętrznych funkcji mózgu budzi obawy. Takie “włamanie” byłoby najważniejszym naruszeniem w świecie, w którym prywatność jest już rzadkością.

Technologia, która może zmienić Twój mózg – skłonić go do myślenia lub zachowania w określony sposób – jest szczególnie niepokojąca dla wielu.

Kiedy omawia się te rodzaje manipulacji mózgiem, przychodzi na myśl kilka scenariuszy science fiction, takich jak wymazywanie wspomnień w przejmującym filmie Eternal Sunshine of the Spotless Mind [Zakochany bez pamięci] z 2004 roku; pomysły wszczepione w umysł człowieka, jak w filmie Incepcja z 2010 roku; lub ludzie, których oszukano, by myśleli o wirtualnym świecie, jest rzeczywistością, jak w porywającym thrillerze z 1999 roku Matrix .

Dzisiejsze możliwości techniczne nie są bliskie żadnej z tych fantazji. Mimo to „tu i teraz jest równie interesujące… i równie problematycznie moralnie” – mówi neuroetyk Timothy Brown z University of Washington w Seattle. „Nie potrzebujemy Matrixa, aby uzyskać naszą dystopię”.

Zdolność do kierowania aktywnością mózgu w określonych kierunkach rodzi pytania natury etycznej. JULIA YELLOW

Obecnie kodeksy etyczne i prawa regulują badania, leczenie i niektóre aspekty naszej prywatności. Ale nie mamy kompleksowego sposobu radzenia sobie z naruszeniami prywatności, które mogą wyniknąć z przyszłych postępów w nauce o mózgu. „Robimy coś trudnego bez niezbędnych umiejętności i doświadczeń” – mówi Rafael Yuste, neurobiolog z Columbia University.

Na razie kwestie etyczne podejmowane są fragmentarycznie. Badacze akademiccy, bioetycy i naukowcy z prywatnych firm, takich jak IBM i Facebook, dyskutują między sobą. Duże konsorcja zajmujące się badaniami mózgu, takie jak US BRAIN Initiative, obejmują finansowanie projektów, które dotyczą kwestii prywatności. Niektóre rządy, w tym ustawodawstwo Chile, zaczynają rozwiązywać problemy związane z neurotechnologią.

Przy tak chaotycznych wysiłkach nic dziwnego, że nie pojawił się żaden konsensus. Nieliczne istniejące odpowiedzi są tak zróżnicowane, jak osoby pytające.

Bransoletka z elektrodami

CTRL-LABS

Bransoletka z elektrodami może wykryć drobne impulsy nerwowe na nadgarstku. Bransoletka (pokazana) wykorzystuje elektromiografię, która wychwytuje zachowanie komórek nerwowych kontrolujących mięśnie, aby podsłuchiwać sygnały przesyłane z mózgu do mięśni dłoni. Opracowana przez CTRL-Labs z siedzibą w Nowym Jorku, firmę zajmującą się interfejsami neuronowymi przejętą przez Facebook Reality Labs w 2019 roku, bransoletka umożliwia użytkownikom grę w szachy w wirtualnym pokoju, sterowanie awatarem ręki i pisanie drobnymi ruchami z kieszeni – bez klawiatury, myszy lub ekranu dotykowego. Technologia jest nadal w fazie rozwoju.

Czytanie myśli

Zdolność do pobierania informacji bezpośrednio z mózgu – bez polegania na mówieniu lub pisaniu – od dawna jest celem naukowców i lekarzy, którzy chcą pomóc ludziom, których ciała nie mogą się już poruszać ani mówić. Już teraz wszczepione elektrody mogą rejestrować sygnały mózgu z obszarów ruchu, umożliwiając ludziom sterowanie protezami robotów.

W styczniu 2019 r. naukowcy z Johns Hopkins University wszczepili elektrody do mózgu Roberta „Buza” Chmielewskiego, który po wypadku podczas surfowania doznał porażenia czterokończynowego. Dzięki sygnałom z obu stron mózgu, Chmielewski sterował dwoma protezami ramion, aby jednocześnie używać widelca i noża, aby się pożywić – poinformowali naukowcy w komunikacie prasowym z 10 grudnia.

Inne badania odszyfrowały mowę z sygnałów mózgowych sparaliżowanego mężczyzny, który nie może mówić. Kiedy mężczyzna zobaczył pytanie: „Czy chciałbyś trochę wody?” na ekranie komputera odpowiedział wiadomością tekstową „Nie, nie jestem spragniony”, używając jedynie sygnałów w swoim mózgu. Ten wyczyn, opisany 19 listopada na sympozjum zorganizowanym przez Columbia University, jest kolejnym przykładem ogromnego postępu w łączeniu mózgów z komputerami.

„Nigdy wcześniej nie byliśmy w stanie uzyskać tego rodzaju informacji bez interakcji z peryferiami twojego ciała, które musieliście dobrowolnie aktywować” – mówi Karen Rommelfanger, neuroetyk z Emory University w Atlancie. Na przykład mówienie, język migowy i pisanie „wymagają kilku etapów podejmowania decyzji” – mówi.

Dziś wysiłki mające na celu wydobycie informacji z mózgu wymagają zwykle nieporęcznego sprzętu, dużej mocy obliczeniowej i, co najważniejsze, chętnego uczestnika, mówi Rommelfanger. Na razie próbę włamania się do umysłu można łatwo udaremnić, zamykając oczy, poruszając palcami, a nawet wywołując senność.

Co więcej, Rommelfanger mówi: „Nie wierzę, żeby jakikolwiek neuronaukowiec wiedział, czym jest umysł lub myśl” – mówi. „Nie przejmuję się czytaniem w myślach z istniejącego obszaru technologii”.

Ale to może się szybko zmienić. „Jesteśmy bardzo, bardzo blisko” możliwości wyciągnięcia prywatnych informacji z ludzkich mózgów, mówi Yuste, wskazując na badania, które pozwoliły rozszyfrować, na co patrzy dana osoba i jakie słowa słyszy. Naukowcy z Kernel, firmy neurotechnicznej niedaleko Los Angeles, wynaleźli właśnie trafiający na rynek hełm, który jest zasadniczo przenośnym skanerem mózgu, który może wykrywać aktywność w pewnych obszarach mózgu.

Na razie firmy mają tylko nasze zachowanie – nasze polubienia, nasze kliknięcia, nasze historie zakupów – aby stworzyć niesamowicie dokładne profile nas i oszacować, co zrobimy dalej. „Z tymi danymi neuronowymi zebranymi z neurotechnologii, nie muszą już tego zgadywać” – mówi Yuste. Firmy będą miały to, co rzeczywiste, prosto ze źródła.

Yuste mówi, że nawet podświadome myśli mogą zostać ujawnione dzięki dalszym udoskonaleniom technologicznym. „To jest największe zagrożenie dla prywatności, bo co jeszcze zostało?”

Kaski laserowe

KERNEL

Hełm wysyła wiązki laserowe przez czaszkę do mózgu. Po odbiciu się od tkanki i krwi cząsteczki światła wracają do detektorów mierzących poziom tlenu. Poziomy te wskazują, gdzie w mózgu komórki nerwowe są aktywne, dając w ten sposób wskazówki dotyczące procesów umysłowych. Ta technologia, zwana funkcjonalną spektroskopią w bliskiej podczerwieni [functional near-infrared spectroscopy], jest tą samą technologią, która umożliwia pulsoksymetrom pomiar poziomu tlenu we krwi. Na początku 2021 roku firma neurotechnologiczna Kernel z siedzibą w pobliżu Los Angeles zaczęła sprzedawać hełmy Kernel Flow (pokazane) naukowcom, którzy używają narzędzi do badania wstrząśnień mózgu, języka, a nawet snów.

Przepisz, popraw

Technologia, która może zmienić aktywność mózgu, istnieje już dzisiaj, jako metody leczenia. Narzędzia te mogą na przykład wykryć i powstrzymać napad drgawkowy u osoby z padaczką lub zatrzymać drgawki.

Naukowcy testują systemy pod kątem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, uzależnień i depresji. Jednak zdolność do precyzyjnej bezpośredniej zmiany funkcjonującego mózgu – a co za tym idzie, zachowania człowieka – rodzi niepokojące pytania.

Chęć przekonania, zmiany zdania nie jest nowa – mówi Marcello Ienca, bioetyk z ETH Zurich. Zdobywanie serc i umysłów jest podstawą reklamy i polityki. Technologia, która jest w stanie zmienić aktywność mózgu za pomocą zaledwie delikatnego szturchnięcia, „przenosi obecne ryzyko manipulacji na wyższy poziom” – mówi Ienca.

Co się stanie, jeśli taka technologia będzie wykorzystywana poza medyczną areną? Lekarz może użyć precyzyjnej technologii modyfikującej mózg, aby złagodzić anoreksje młodej osobie, ale to samo można wykorzystać do zarabiania pieniędzy: „Wyobraź sobie, że wchodzisz do McDonald’s i nagle masz nieodpartą ochotę na cheeseburgera (lub 10)”.

Czy głód jest spowodowany prawdziwym głodem? A może jest to wynik niewielkiego szturchnięcia nerwowego, gdy jechałeś w pobliżu McDonald? Ta ingerencja neuronowa może wywołać niepewność, skąd pochodzi ten impuls, a impuls może być całkowicie nieuświadomiony. „To jest bardzo niebezpieczne” – mówi Yuste. „W chwili, gdy zaczniesz stymulować mózg, będziesz zmieniać umysły ludzi, a oni nigdy się o tym nie dowiedzą, ponieważ zinterpretują to jako „to ja”.

Precyzyjna kontrola mózgu ludzi nie jest możliwa przy użyciu istniejącej technologii. Ale dając wskazówkę, co może być możliwe, naukowcy stworzyli już technologie do kontrolowania mózgów myszy. Wykorzystując technikę zwaną optogenetyką do stymulowania małych grup komórek nerwowych, naukowcy sprawili, że myszy „widzą” linie, których tam nie było. Te myszy zachowywały się dokładnie tak, jakby ich oczy rzeczywiście widziały linie, mówi Yuste, którego grupa badawcza przeprowadziła niektóre z tych eksperymentów.

Co robić?

W miarę postępów neurotechnologii naukowcy, etycy, firmy i rządy szukają odpowiedzi na pytanie, jak, a nawet czy należy regulować technologię mózgu. Na razie odpowiedzi te zależą całkowicie od tego, kogo zapytamy. I pojawiają się na tle coraz bardziej inwazyjnej technologii, z którą czujemy się zaskakująco dobrze.

Pozwalamy naszym smartfonom monitorować, dokąd idziemy, o której godzinie zasypiamy, a nawet czy myliśmy ręce przez pełne 20 sekund. Połącz to z cyfrowymi okruchami chleba, które aktywnie udostępniamy na temat diet, które stosujemy, programów których używamy, napojów które pijemy, i tweetów, które kochamy, i nasze życie to otwarta książka.

Te szczegóły są potężniejsze niż dane z mózgu, mówi Anna Wexler, etyk z University of Pennsylvania. „Mój adres e-mail, moja aplikacja do notatek i historia wyszukiwarki bardziej odzwierciedlają to, kim jestem jako osoba – moja tożsamość – niż nasze dane neuronowe” – mówi.

Jest za wcześnie, aby martwić się naruszeniem prywatności ze strony neurotechnologii, argumentuje Wexler, co czyni ją wyjątkową. „Większość moich kolegów powie mi, że zwariowałam”.

Na drugim końcu spektrum niektórzy badacze, w tym Yuste, zaproponowali surowe przepisy dotyczące prywatności, które traktują dane neuronowe danej osoby jak jej narządy. Podobnie jak wątroby nie można wyjąć z organizmu bez zgody do celów medycznych, nie należy też usuwać/wpływać na dane neuronowe. Ten punkt widzenia znalazł odzwierciedlenie w Chile, które obecnie rozważa, czy chronić dane neuronowe za pomocą nowych zabezpieczeń, które nie pozwoliłyby firmom się do nich dostać.

Inni eksperci są gdzieś pośrodku. Na przykład Ienca nie chce widzieć ograniczeń wolności osobistej. Ludzie powinni mieć możliwość sprzedaży lub przekazania danych z mózgu dotyczących produktu, który im się podoba – nawet za gotówkę. „Ludzki mózg staje się nowym zasobem”, mówi Ienca, co może przynosić zyski firmom, które chcą eksplorować dane. Nazywa to „neurokapitalizmem”.

Jeśli dana osoba jest odpowiednio poinformowana to przysługuje jej prawo do sprzedaży swoich danych lub wymiany ich na usługę lub produkt – mówi. Ludzie powinni mieć swobodę robienia z informacjami, co im się podoba.

Ogólne zasady, listy kontrolne i przepisy raczej nie będą pomagać w rozwoju, mówi Rommelfanger. „Obecnie istnieje ponad 20 ram, wytycznych i zasad, które zostały opracowane od 2014 r. i dotyczą tego, jak radzić sobie z neuronauką” – mówi. Często obejmują one „prywatność psychiczną” i „wolność poznawczą”, wolność kontrolowania własnego życia psychicznego.

Te wytyczne są przemyślane, mówi, ale technologie różnią się tym, do czego są zdolne, oraz możliwymi konsekwencjami etycznymi. Rommelfanger twierdzi, że nie istnieją uniwersalne rozwiązania dla wszystkich.

Implanty pod czaszką

Cienkie pnącza z setkami lub tysiącami elektrod rozprzestrzeniają się w mózgu, aby nasłuchiwać – a być może nawet stymulować – komórki nerwowe. Jak dotąd firma Elona Muska, Neuralink, z siedzibą w Fremont w Kalifornii, wypróbowała tę metodę na szczurach i świniach w laboratorium. Inne laboratoria testują wszczepione elektrody u osobom z paraliżem. Aby operacja była mniej ryzykowna i bardziej wydajna, Neuralink buduje robota, który może szybko wszyć nici elektrody (pokazane jako przymocowane do dysku ładującego) do mózgu, ostatecznie łącząc ludzi z komputerami.

NEURALINK

Zamiast tego każda firma lub grupa badawcza może być zmuszona do rozwiązywania problemów etycznych w całym procesie rozwoju. Rommelfanger i współpracownicy zaproponowali ostatnio pięć pytań, które badacze mogą sobie zadać, aby zacząć myśleć o tych kwestiach etycznych, w tym o prywatności i autonomii. Pytania skłaniają ludzi do zastanowienia się, jak na przykład nowa technologia może być używana poza laboratorium.

Rommelfanger twierdzi, że rozwój technologii pomagającej ludziom z chorobami psychicznymi i paraliżem jest etycznym imperatywem. „Bardziej niż strach przed naruszeniem prywatności, obawiam się zmniejszonego zaufania publicznego, które może zniweczyć całe dobro, jakie ta technologia może przynieść”.

Brak jasności etycznej raczej nie spowolni tempa nadchodzącego rozwoju neurotechnicznego. Ale przemyślane rozważenie etyki może pomóc ukształtować trajektorię tego, co ma nadejść i pomóc chronić to, co czyni nas najbardziej ludzkimi.

Źródło: Laura Sanders

K. S. Rommelfanger et al. “Neuroethics questions to guide ethical research in the international brain initiatives.” Neuron. October 10, 2018. doi: 10.1016/j.neuron.2018.09.021.

J. H. Marshel et al. Cortical layer-specific critical dynamics triggering perceptionScience. Vol. 365, August 9, 2019. doi: 10.1126/science.aaw5202.

L. Carillo-Reid et al. Controlling visually guided behavior by holographic recalling of cortical ensemblesCell. Vol. 178, July 11, 2019. doi: 10.1016/j.cell.2019.05.045.

R. Yuste et al. Four ethical priorities for neurotechonlogies and AINature. November 8, 2017. doi: 10.1038/551159a.

Zdjęcie: JULIA YELLOW

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x