Jak myślą ludzie niesłyszący?

Jak ludzie niesłyszący myślą w kategoriach swojego “wewnętrznego głosu”? Okazuje się, że różni się to nieco w przypadku poszczególnych niesłyszących osób, w zależności od ich poziomu głuchoty i wyszkolenia wokalnego.

Ci, którzy urodzili się całkowicie niesłyszący i nauczyli się tylko języka migowego, będą, co nie jest zaskakujące, myśleć w języku migowym. Zaskakujące jest to, że ci, którzy urodzili się całkowicie głusi, ale uczą się mówić poprzez trening wokalny, czasami będą myśleć nie tylko w konkretnym języku migowym, który znają, ale także w języku wokalnym, którego się nauczyli, a ich mózgi będą wymyślać, jak brzmi język wokalny. Przede wszystkim jednak większość osób całkowicie niesłyszących myśli w języku migowym. Podobnie jak w przypadku odczuwania “wewnętrznego głosu” przez osoby słyszące pod postacią swojego własnego głosu, osoby całkowicie głuche widzą lub, trafniej, czują, że “piszą” w swojej głowie, kiedy komunikują się ze swoim wewnętrznym “ja”.

Osoby niesłyszące, które nie są całkowicie głuche lub noszą urządzenia pozwalające im nieco słyszeć, często doświadczają więcej mowy w swoim “głosie wewnętrznym” w zależności od tego, jak dużo słyszą.

Co ciekawe, głuchota jest znacznie poważniejsza niż ślepota, jeśli chodzi o wpływ, jaki może mieć na mózg. Nie dzieje się tak dlatego, że mózgi osób niesłyszących różnią się od osób słyszących pod względem zdolności umysłowych lub tym podobnych. Wynika to z tego, jak integralny jest język z funkcjonowaniem naszego mózgu. Aby było jasne, “język” odnosi się tutaj nie tylko do języków mówionych, ale także do języka migowego. Po prostu ważne jest, aby mózg miał jakąś formę języka, który jest w stanie w pełni zrozumieć i przekształcić w wewnętrzny głos kierujący myślami.

Najnowsze badania wykazały, że język jest integralną częścią takich funkcji mózgu, jak pamięć, abstrakcyjne myślenie i, co fascynujące, samoświadomość. Wykazano, że język dosłownie jest “sterownikiem”, który napędza większość “sprzętu” w mózgu. Dlatego osoby niesłyszące, które nie są identyfikowane jako takie lub mieszkające w miejscach, w których nie można ich nauczyć języka migowego, doświadczają znacznego upośledzenia umysłowego, dopóki nie nauczą się języka strukturalnego, mimo tego, że ich mózgi są całkowicie zdrowe. Problem jest nawet poważniejszy, niż mogłoby się wydawać na początkowych etapach życia, ze względu na to, jak ważny jest język w rozwoju mózgu. Osoby całkowicie niesłyszące, których nie uczy się języka migowego aż do późniejszego życia, często mają problemy z nauką, które towarzyszą im przez całe życie, nawet po tym, jak ostatecznie nauczą się określonego języka migowego.

To właśnie z powodu integralności języka z rozwojem i funkcjonowaniem naszych mózgów ludzie niesłyszący byli kiedyś uważani za upośledzonych umysłowo i nieosiągalnych. Obserwowanie kogoś, kto nie może się porozumieć z powodu braku języka i komu brakuje samoświadomości, może wyglądać w ten sposób. Jednak nawet w najnowszej historii, aż do lat 70. XX wieku, nadal uważano, że mózgi osób niesłyszących są w jakiś sposób upośledzone.

Jak to możliwe, skoro istniały już różne języki migowe, a nawet trening wokalny? Otóż ​​problem wynikał z faktu, że w latach osiemdziesiątych XIX wieku zdecydowano, że osoby niesłyszące nie powinny używać języka migowego; raczej powinni być zmuszane do używania prawie wyłącznie języka mówionego. Na pierwszy rzut oka wydaje się to rozsądne, ponieważ osoby niesłyszące są w pełni zdolne do uczenia się języka mówionego, a to pozwoliłoby im pełniej zintegrować się ze światem słyszących. Problem z tym pomysłem został odkryty dopiero niedawno i rzeczywiście wiele z jego negatywnych konsekwencji zostało poznanych dopiero teraz.

Okazuje się, że osoby całkowicie niesłyszące, zmuszone do używania wyłącznie języka mówionego, są tylko w nieznacznie lepszej sytuacji niż osoby, które nie znają języka, jeśli chodzi o funkcjonowanie ich mózgu. Ostatnie badania wykazały, że mózgi osób całkowicie niesłyszących nigdy w pełni nie kojarzą języka mówionego w sposób, w jaki język migowy zostaje zakorzeniony w ich mózgach. Zasadniczo nigdy nie rozwijają “wewnętrznego głosu”, który jest niezbędny do przetwarzania informacji przez nasz mózg.

Zyskują znacznie więcej poczucia siebie, lepszą pamięć i tym podobne w porównaniu z tymi, którzy nie znają żadnego języka, ale w tym stanie nigdy nie osiągną w pełni potencjału swojego mózgu, w przeciwieństwie do tego, gdy uczą się języka migowego. “Wciąż toczy się wiele dyskusji na temat tego, jakie są minimalne poziomy ekspozycji potrzebne do stymulowania ośrodków językowych. Ale jest oczywiste, że dzieci niesłyszące potrzebują wczesnego doświadczenia z jakimś językiem, jeśli mają być dobrymi komunikatorami w późniejszym życiu”- mówi profesor David Wood, czołowy głuchy pedagog z Nottingham University.

Z powodu tych ustaleń “oralistyczna” metoda nauczania głuchoniemych, która przetrwała niecałe 100 lat, jest szybko wycofywana na rzecz edukacji “dwujęzycznej”, w której język migowy jest nauczany tak wcześnie, jak to możliwe, a języka wokalnego uczy się jak rodzaju drugiego języka. “Nie możemy dłużej ignorować tego, co mówią nam badania”- mówi Miranda Pickersgill, szefowa usług dla osób niesłyszących w Leeds Local Education Authority.

 

Źródła: Daven Hiskey / Today I Found Out

Seeing Voices – Oliver Sacks

Sign language

In what language do deaf people think?

In what language do deaf people think?

Sign language with regional accents

Zdjęcia: Getty Images

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x