Dlaczego naprawdę ignorujemy się publicznie?

Ci, którzy nie mieszkają w miastach, często zwracają uwagę na fakt, że nieznajomi nie rozmawiają ze sobą w miejskich miejscach publicznych. Niektórzy postrzegają to jako niegrzeczne lub oziębłe – jako bezduszne lekceważenie lub brak zainteresowania innymi. Niektórzy narzekają na to, że coraz bardziej gubimy się w naszych urządzeniach mobilnych, pozornie nieświadomi tego, co się wokół nas dzieje. Ale socjologowie uważają, że przestrzeń, którą tworzymy sobie w przestrzeni miejskiej, pełni ważną funkcję społeczną i nazywają tę praktykę dawania innym przestrzeni obywatelską nieuwagą. Socjologowie zauważają również, że w rzeczywistości wchodzimy w interakcje ze sobą, aby to osiągnąć, chociaż te wymiany mogą być subtelne.

Znany i szanowany socjolog Erving Goffman, który spędził życie, studiując najbardziej subtelne formy interakcji społecznych, rozwinął koncepcję “obywatelskiej nieuwagi” w swojej książce z 1963 r. Behaviour in Public Places. Daleki od ignorowania ludzi wokół nas, Goffman udokumentował przez lata publicznego badania ludzi, że to, co faktycznie robimy, to udawanie, że nie jesteśmy świadomi tego, co robią inni wokół nas, dając im w ten sposób poczucie prywatności. Goffman udokumentował w swoich badaniach, że nieuwaga obywatelska zwykle obejmuje na początku niewielką formę interakcji społecznej, taką jak bardzo krótki kontakt wzrokowy lub słaby uśmiech. Następnie obie strony zwykle odwracają wzrok.

Funkcja nieuwagi obywatelskiej

Goffman wysunął teorię, że to, co osiągamy społecznie dzięki tego rodzaju interakcji, to wzajemne uznanie, że druga osoba nie stanowi zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa, więc oboje milcząco zgadzamy się, aby pozwolić drugiej osobie robić to, co chce. Niezależnie od tego, czy mamy tę początkową niewielką formę kontaktu z kimś w miejscu publicznym, prawdopodobnie jesteśmy świadomi, przynajmniej na marginesie, zarówno ich bliskości do nas, jak i ich zachowania. Odwracając od nich wzrok, nie ignorujemy ich niegrzecznie, ale okazujemy szacunek. Uznajemy prawo innych do pozostania w spokoju, a czyniąc to, dochodzimy do tego samego prawa.

W swoim piśmie na ten temat Goffman podkreślał, że praktyka ta polega na ocenie i unikaniu ryzyka oraz pokazaniu, że my sami nie stanowimy zagrożenia dla innych. Kiedy zapewniamy innym nieuwagę obywatelską, skutecznie sankcjonujemy ich zachowanie. Twierdzimy, że nie ma w tym nic złego i nie ma powodu, aby ingerować w to, co robi druga osoba. Dodatkowo pokazujemy to samo o sobie.

Przykłady nieuwagi obywatelskiej

Możesz zaangażować się w cywilną nieuwagę, gdy jesteś w zatłoczonym pociągu lub metrze i słyszysz, jak inna osoba prowadzi głośną, zbyt osobistą rozmowę. W takiej sytuacji możesz zdecydować się, odpowiedzieć, sprawdzając telefon lub wyjmując książkę do przeczytania, tak aby druga osoba nie pomyślała, że ​​próbujesz podsłuchać jej rozmowę.

Czasami używamy cywilnej nieuwagi, aby “zachować twarz”, gdy zrobiliśmy coś, co nas zawstydziło, lub aby pomóc sobie z zażenowaniem, które może odczuwać ktoś inny, gdy będziemy świadkami, jak potyka się, coś rozlewa lub upuszcza. Na przykład, jeśli zauważysz, że ktoś wylał kawę na swoje ubranie, możesz postarać się nie patrzeć na tę plamę, ponieważ wiesz, że prawdopodobnie ten ktoś jest już jej świadomy, a patrzenie na niego tylko sprawi, że poczuje się skrępowany.

Co się dzieje, gdy nie ma nieuwagi obywatelskiej

Nieuwaga obywatelska nie jest problemem, ale raczej ważną częścią utrzymania porządku społecznego w społeczeństwie. Z tego powodu w przypadku naruszenia tej normy pojawiają się problemy. Ponieważ oczekujemy tego od innych i postrzegamy to jako normalne zachowanie, możemy czuć się zagrożeni przez kogoś, kto nam tego nie daje. Dlatego przeszkadza nam wpatrywanie się lub nieubłagane próby niechcianej rozmowy. Nie chodzi tylko o to, że są irytujące, ale że odbiegając od normy zapewniającej bezpieczeństwo, implikują zagrożenie. Właśnie dlatego kobiety i dziewczęta czują się zagrożone, a nie skomplementowane przez tych, którzy próbują z nimi publicznie flirtować i dlaczego dla niektórych mężczyzn po prostu gapienie się na kogoś innego wystarczy, aby sprowokować fizyczną walkę.

 

Nicki Lisa Cole, Ph.D. / ThoughtCo.

Understanding the Sociological Perspective

What is a Norm? Why Does it Matter?

What Is Social Order in Sociology?

Zdjęcia: Unsplash

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x