Ładunki wybuchowe chronią narciarzy

W miarę jak pandemia koronawirusa szaleje, wielu entuzjastów sportów zimowych pomija wizyty w ośrodkach narciarskich. Ale to nie znaczy, że rezygnują z jazdy na nartach, snowboardzie i skuterach śnieżnych. Zamiast tego wielu zapuszcza się w niepatrolowane i nieuczesane tereny backcountry (trudno dostępny, niezamieszkały obszar, odludzie). W rzeczywistości sprzedawcy i producenci sprzętu backcountry odnotowują rekordową sprzedaż. Niektórzy narciarze pomijają lekcje bezpieczeństwa w backcountry przed wyruszeniem poza trasę, co może mieć śmiertelne skutki: tydzień przed Bożym Narodzeniem co najmniej trzech narciarzy w Kolorado zginęło w lawinach, a czwarty zginął 26 grudnia.

Lawiny były oczywiście częścią zimowego krajobrazu tak długo, jak długo w górach spadał śnieg. W sezonie zimowych 2018–2019 Colorado Avalanche Information Center udokumentowało tysiące lawin, w których tylko w tym stanie 135 osób było rannych a osiem osób straciło życie. Obecnie rosnący ruch w backcountry nie tylko naraża więcej ludzi na ryzyko, ale w rzeczywistości zwiększa częstotliwość lawin, mówi Paige Pagnucco, specjalista ds. Edukacji lawinowej i pomocy w Utah Avalanche Center. „Zwiększyliśmy liczbę lawin wywoływanych przez człowieka, ponieważ mamy więcej ludzi w głębi kraju, którzy mają dostęp do dziewiczego terenu” – wyjaśnia. Pod ciężarem nawet pojedynczego narciarza niestabilny obszar pokryty śniegiem może się przesunąć i “zrzucić” luźny śnieg w dół zbocza góry.

W celu zapobieżenia “zmiataniu” narciarzy z tras przez lawiny i spychaniu samochodów z jezdni, urzędnicy, których zadaniem jest ochrona terenów do uprawiania sportów zimowych i państwowych autostrad, muszą oczyścić strome zbocza z głębokiego, niestabilnego śniegu. Zwykle robią to, wywołując eksplozje, które powodują, że śnieg spada kaskadami po górach. W latach 2018–2019 Departament Transportu Kolorado przeprowadził ponad 1400 detonacji, powodując prawie 900 lawin. Wiele z tych wybuchów jest nadal wytwarzanych tradycyjnymi metodami. Jednak nowe, przełomowe technologie szybko stają się coraz bardziej powszechne.

WYBUCHOWA HISTORIA

W Stanach Zjednoczonych ludzie używają artylerii wojskowej do wywoływania lawin. Monty Atwater, weteran 10. Dywizji Górskiej Armii USA, spędził część II wojny światowej w Europie, gdzie widział artylerię wojskową używaną do wywoływania lawin. Pomysł przywiózł do Utah w 1946 roku, kiedy to US Forest Service (które odpowiada za ośrodki narciarskie na terenach publicznych) zatrudniło go jako „strażnika śniegu” w stanowym ośrodku narciarskim Alta. Alta stała się pierwszym amerykańskim ośrodkiem narciarskim, w którym artyleria była używana do odśnieżania stromych przełęczy górskich.

„Strażnika śniegu” wciąż używają broni wojskowej: około 40 nadwyżek 105-milimetrowych haubic dzierżawionych od armii amerykańskiej jest obecnie rozmieszczonych w dziewięciu ośrodkach narciarskich i siedmiu stanowych departamentach transportu. Broń może wystrzeliwać 18-kilogramowy pocisk wybuchowy na odległość 11 kilometrów. Wyszkolone patrole narciarskie [ski patrol] i pracownicy wydziałów transportu stanowego celują haubicami w  wysokogórskie tereny. Kiedy pociski trafiają w cel, eksplodują i wywołują lawiny śnieżne, które czasami mogą być ogromne. The Avalanche Artillery Users of North America, organizacja non-profit, zarządza procesami kontroli artylerii i lawin we wszystkich 16 istniejących amerykańskich programach.

„Nie ma nic bardziej opłacalnego niż system artyleryjski do łagodzenia lawin” – mówi Jamie Yount, dyplomowany mistrz strzelecki i przewodniczący Komitetu Użytkowników Artylerii Lawinowej Ameryki Północnej. Yount jest również menadżerem programu działań zimowych w Departamencie Transportu Kolorado, gdzie monitoruje około 300 ścieżek lawinowych, które mogą zagrozić ośrodkom narciarskim lub korytarzom transportowym.

ZDALNA KONTROLA

Artyleria to sprawdzony i skuteczny sposób na kontrolowanie lawin. Ale niestety większość haubic ma prawie 60 lat. Mając ograniczony dostęp do wiedzy specjalistycznej w zakresie konserwacji i części zamiennych do naprawy tych starzejących się narzędzi, menedżerowie lawin przechodzą na nowe technologie.

Niektóre z najnowszych mechanizmów, zwane systemami zdalnego sterowania lawinami (RACS), są na stałe instalowane wzdłuż miejsc, na których istnieje wysokie ryzyko zasypania przez lawiny. System RACS może wywołać lawiny w dowolnym czasie i przy każdej pogodzie za pomocą sygnałów przesyłanych przez sieć komórkową (lub przez zapasowe sterowanie radiowe, jeśli ta sieć ulegnie awarii). Sygnały te używają określonego rodzaju ładunku wybuchowego, w zależności od systemu.

Jeden z takich systemów został opracowany przez szwajcarską firmę Wyssen Avalanche Control. Wieża lawinowa Wyssen, która różni się wysokością w zależności od lokalizacji, ma ładunki wybuchowe przechowywane w skrzyni na górze. Kiedy wieża otrzymuje polecenia przez system komórkowy, panel na pudełku otwiera się i “wypuszcza” ładunek, który jest przymocowany do kabla, który obniża go do zadanej wysokości nad pokrywą śnieżną. Zapalniki są aktywowane, gdy ładunek upada na śnieg.

„Systemy zdalnego sterowania, takie jak wieża Wyssen, są bardziej wydajne i znacznie bezpieczniejsze [niż artyleria czy ręczne podkładane materiały wybuchowe], ponieważ usuwasz ładunki z rąk ludzi” – mówi Roz Reynolds, przedstawiciel Wyssen Avalanche Control w USA. Technologia pozwala ludziom kontrolować lawiny bez fizycznego wchodzenia na potencjalnie niebezpieczne obszary pokryte śniegiem. Z drugiej strony stałe systemy, takie jak ten, są droższe w instalacji, a ponieważ na miejscu składowane są ładunki wybuchowe, firmy mogą podlegać kontroli prawnej [legal scrutiny].

Pomimo tych wyzwań Wyssen twierdzi, że zainstalował prawie 600 wież na całym świecie, w tym kilkanaście w USA. Departament Transportu Utah umieścił pierwsze z nich w Cardiff Bowl, po drugiej stronie autostrady od obszaru narciarskiego Alta, w 2017 roku. Następnie departamenty transportu stanowego postawiły łącznie 13 wież Wyssen w Utah i pięć w Kolorado.

Ładunki wybuchowe przypominające bomby nie są jedyną opcją zdalnej kontroli lawin. Dwa RACS, zwane Gazex i O’Bellx, zapalają mieszaninę propanu i tlenu, tworząc na żądanie “siłę wstrząsową”. System Gazex składa się z sieci rur i niewielkiej konstrukcji, w której znajdują się zbiorniki tlenu i propanu, zainstalowane na stałe w miejscach występowania lawin. Zdalnie sterowane zawory uwalniają gazy do rur. Kiedy osiągną pewien punkt, mechanizm odpalający je zapala, tworząc skierowaną w dół falę ciśnienia, która uderza w niestabilną pokrywę śnieżną, wywołując lawinę. System O’Bellx wykorzystuje podobną metodę opartą na gazie, ale wygląda inaczej niż Gazex. Jednostki O’Bellx przypominają stożki dziobowe rakiet i znajdują się na wieżach zbudowanych na stokach zagrożonych lawinami.

Systemy te mają wiele wspólnych zalet z wieżami Wyssen, a zdalne sterowanie umożliwia ich całodobową dostępność w każdych warunkach pogodowych. Technologia, na której polegają, sprawia, że ​​są one bezpieczne dla personelu operacyjnego i społeczeństwa, ponieważ mieszanka gazów wybuchowych jest tworzona tylko wtedy, gdy jest potrzebna, mówi David Poulet, kierownik ds. Marketingu bezpieczeństwa we francuskiej firmie sportów zimowych MND, która produkuje systemy zarówno Gazex, jak i O’Bellx. „Nie ma ryzyka niewypałów lub ślizgających się ładunków w obszarach lawinowych”, mówi.

MND twierdzi, że sprzedał te systemy amerykańskim ośrodkom narciarskim – w tym Alta, Brighton Resort w Utah, Jackson Hole Mountain Resort w Wyoming, Squaw Valley Ski Resort w Kalifornii i Taos Ski Valley w Nowym Meksyku – i utworzył prawie 200 jednostek w całym USA Pomimo wyższych kosztów początkowej instalacji w porównaniu z artylerią, Poulet twierdzi, że zapotrzebowanie na zdalnie sterowane systemy lawinowe rośnie. „Konieczne jest jak najkrótsze zamykanie autostrad i jak najdłuższe otwieranie ośrodków narciarskich” – zauważa. A ponieważ coraz więcej osób rezygnuje z przygotowanych tras narciarskich w terenie, eksperci ds. Zapobiegania lawinom będą potrzebować wszystkich dostępnych im narzędzi, aby usunąć śnieg z potencjalnie niebezpiecznych obszarów.

Źródła: Lou Dzierzak

COLORADO SKI-SNOWBOARD COMMUNITY SURVEY

Backcountry skiing — and equipment — see surge in interest as ski resorts limit crowds

Colorado plans to ramp up messaging after avalanches kill three experienced skiers in two days

Berthoud Pass backcountry skier becomes Colorado’s fourth avalanche death this season

Zdjęcia: Wyssen Avalanche Control AG

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x