Tylko najbogatsi starożytni Ateńczycy płacili podatki – i chwalili się tym

W starożytnych Atenach tylko najbogatsi ludzie płacili podatki bezpośrednie, a te szły na finansowanie najważniejszych wydatków narodowych miasta-państwa – marynarki wojennej i honorów dla bogów. Choć dzisiaj może to zabrzmieć zdumiewająco, większość z tych największych podatników nie tylko byli szczęśliwi gdy płacili, ale też chwalili się, ile zapłacili.

Pieniądze były tak samo ważne dla starożytnych Ateńczyków, jak dla większości ludzi dzisiaj, więc co tłumaczy tę entuzjastyczną reakcję na duży rachunek podatkowy? Ateńska elita finansowa czuła się tak, ponieważ zyskała nieoceniony zwrot: publiczny szacunek ze strony innych obywateli ich społeczności.

Starożytne Ateny były na wskroś nowoczesnym miastem ze względu na duże potrzeby w zakresie finansowania publicznego. Leo von Klenze za pośrednictwem Wikimedia Commons

Nowoczesne potrzeby, nowoczesne finanse

Ateny w V i IV wieku p.n.e. miały populację wolnych i zniewolonych ludzi, liczącą ponad 300 000 osób. Gospodarka koncentrowała się głównie na handlu międzynarodowym, a Ateny musiały wydawać duże sumy pieniędzy, aby wszystko działało – od wspierania obrony narodowej po niezliczone publiczne fontanny, które nieustannie rozlewały wodę pitną po całym mieście.

Znaczna część tego dochodu pochodziła z publicznych gruntów rolnych i kopalni srebra, które były dzierżawione, ale Ateny opodatkowały również import i eksport oraz pobierały opłaty od imigrantów i prostytutek, a także nakładano grzywny na przegranych w sprawach sądowych. Ogólnie rzecz biorąc, nie było bezpośrednich podatków od dochodu lub majątku.

Kiedy Ateny wyrosły na potęgę międzynarodową, rozwinęły dużą i drogą flotę składającą się z kilkuset najnowocześniejszych drewnianych okrętów wojennych zwanych trierami – co dosłownie oznacza trzech wioślarzy. Budowa tych statków kosztowały ogromne pieniądze, wyposażenie i załoga też była droga. Ateńskie elity finansowe finansowały budowę tych statków

Triera były najbardziej zaawansowaną i najdroższą technologią wojskową starożytnego Morza Śródziemnego, a bogaci Ateńczycy finansowali je z własnej kieszeni. Marsyas via Wikimedia Commons , CC BY

Najbogatsi właścicieli nieruchomości popierali ratowanie lub ocalenie Aten – zwano ich „soteria” – poprzez wykonywanie specjalnego rodzaju “usług publicznych” zwanych „leitourgia”, czyli liturgią. Służyli jako dowódca triery, czyli „trierarcha”, który osobiście finansował koszty eksploatacji triery przez cały rok, a nawet prowadził załogę na misje. Ta usługa publiczna nie była tania. Aby sfinansować swoją liturgię jako trierarcha, bogaty podatnik wydał to, co wykwalifikowany pracownik zarobiał w ciągu 10 do 20 lat, ale zamiast uchylać się od tej odpowiedzialności, większość ją przyjmowała.

Prowadzenie okrętów wojennych nie było jedynym obowiązkiem bogatych w obronie narodowej. Kiedy Ateny były w stanie wojny – która trwała przez większość czasu – bogaci musieli płacić datki w gotówce zwane „eisphorai”, aby sfinansować milicję obywatelską. Składki te opierały się na wartości ich majątku, a nie na dochodach, co w pewnym sensie uczyniło z nich bezpośredni podatek od majątku.

Teatr Dionizosa w Atenach mógł pomieścić tysiące widzów. dronepicr via Wikimedia Commons , CC BY

Aby zadowolić bogów

Dla starożytnych Ateńczyków fizyczna siła militarna była tylko częścią równania. Uważali też, że ocalenie państwa przed zagrożeniami z zewnątrz zależało od mniej namacalnego, ale równie kluczowego i kosztownego źródła obrony: przychylności bogów.

Aby utrzymać tych potężnych, ale kapryśnych boskich opiekunów po swojej stronie, Ateńczycy budowali wyszukane świątynie, składali wielkie ofiary i organizowali publiczne festiwale religijne. Te ogromne spektakle obejmowały muzyczne ekstrawaganckie przedstawienia i przedstawienia teatralne, w których uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi, a ich wystawienie było bardzo drogie.

Podobnie jak w przypadku trier, najbogatsi Ateńczycy płacili za te święta, wypełniając liturgie festiwalowe. Na przykład pełnienie funkcji lidera chóru oznaczało miesięczne płacenie za szkolenie, kostiumy i utrzymanie dużych grup wykonawców.

Dumni, że płacą

W Stanach Zjednoczonych szacuje się, że jeden na sześć dolarów podatku jest niezapłacony. Duże korporacje i bogaci obywatele robią wszystko, co w ich mocy, aby zminimalizować swoje podatki. Ateńczycy wyśmialiby takie zachowanie.

Żaden z elit finansowych starożytnych Aten nie szczycił się oszukiwaniem ateńskiego odpowiednika urzędu ksarbowego. Było wręcz przeciwnie: płacili, a nawet chwalili się publicznie – prawdę mówiąc – że często płacili więcej niż było to wymagane, gdy służyli jako trierarcha lub lider chóru .

Oczywiście nie każdy superbogaty ateńczyk zachowywał się tak patriotyczne. Niektórzy ateńscy bumelanci próbowali uciec od liturgii, twierdząc, że inni ludzie z większym majątkiem powinni ponieść koszty zamiast nich, ale ta próba wycofania się ze służby publicznej nigdy nie stała się normą.

Jaki był więc powód tej obywatelskiej dumy podatkowej? Starożytni Ateńczycy nie tylko otwierali swoje portfele, by promować wspólne dobro. Liczyli na wysoki zwrot w publicznym uznaniu z inwestycji w ich społeczności.

Ten kapitał społeczny był tak cenny, ponieważ kultura ateńska wysoko ceniła obywatelskie obowiązki. Jeśli bogaty Ateńczyk gromadził swoje bogactwo, był wyśmiewany i nazywany „chciwym człowiekiem”, który „pożycza od gości zatrzymujących się w jego domu”, a „kiedy sprzedaje wino przyjacielowi, sprzedaje je rozcieńczone!”

Pomnik Lizykratesa (Choragic Monument of Lysicrates) został wzniesiony w 335 roku p.n.e. przez liturgistę Lysicrates po tym, jak jego sztuka zdobyła pierwszą nagrodę i stoi do dziś. C messier przez Wikimedia Commons , CC BY-SA

Bogactwo społeczne, a nie pieniężne

Korzyści społeczne, jakie płacenie podatków przyniosły bogatym, miały długie życie. Liturgista, który sfinansował chór nagrodzonego dramatu, mógł zbudować spektakularny pomnik w widocznym miejscu w centrum miasta, aby na zawsze ogłosić swoją doskonałość wszystkim przybyłym.

Przede wszystkim ateńscy bogacze płacili podatki, ponieważ pragnęli sukcesu społecznego, który pochodził od ich rodaków, publicznie identyfikując ich jako obywateli, którzy są dobrzy, ponieważ są użyteczni. Zdobycie zaszczytnego tytułu pożytecznego obywatela może dziś wydawać się oswojone – nie wzmocniło kampanii prezydenckiej Pete’a Buttigiega, mimo że opisuje swoją rolę polityczną jako „próbę uczynienia siebie użytecznym” – ale w liście do hebrajskiej kongregacji w Rhode Island napisanym w 1790 roku George Washington ogłosił, że bycie „użytecznym” jest nieocenioną częścią boskiego planu dla Stanów Zjednoczonych.

Tak więc Ateńczycy również nadali temu określeniu ogromną moc. Bycie bogatym podatnikiem, który był dobry i pożyteczny dla współobywateli, liczyło się nawet bardziej niż pieniądze w banku. A ta nieoceniona służba publiczna przyniosła korzyści wszystkim Ateńczykom, podtrzymując ich demokrację przez stulecia.

Źródło: Thomas Martin

THE EVOLUTION OF THE EISPHORA IN CLASSICAL ATHENS

How big is the problem of tax evasion?

Liturgy Avoidance and Antidosis in Classical Athens

the Characters of Theophrastus

Pete Buttigieg Just Wants to Be Useful

Zdjęcie: Twospoonfuls via Wikimedia Commons, CC BY-SA

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x