Po 3000 lat diabły tasmańskie wracają do kontynentalnej Australii

Tupot stóp diabła tasmańskiego po raz pierwszy od 3000 lat usłyszano w dzikiej części kontynentalnej Australii, po tym, jak w Barrington Tops, chronionym parku narodowym położonym około 200 kilometrów na północ od Sydney, została wypuszczona grupa diabłów.

Diabły tasmańskie (Sarcophilus harrisii), największy na świecie mięsożerny torbacz, już dawno zniknęły z większości kontynentu australijskiego i do tej pory jedyne dzikie populacje występowały na wyspie Tasmania. Diabły lądowe prawdopodobnie zostały pokonane przez dingo, dzikie psy, które zostały wprowadzone do Australii co najmniej 3500 lat temu i które są obecnie uważane za gatunek szkodnika.

Jednak dekady wykorzenienia dingo dała diabłom tasmańskim drugą szansę. Ekolodzy mają nadzieję, że usuwając dingo i ponownie wprowadzając diabły do Barrington Tops, nie tylko przywrócą dobrze prosperujące dzikie populacje kultowych torbaczy, ale także pomogą w ochronie innych rodzimych gatunków zagrożonych przez inwazyjne drapieżniki, zgodnie z oświadczeniem wydanym 5 października przez Globalna ochrona przyrody (GWC).

Według oświadczenia Aussie Ark, organizacja non-profit zajmująca się dzikimi zwierzętami w Australii, hoduje i bada diabły tasmańskie od ponad dziesięciu lat, mając na celu ponowne wprowadzenie diabłów na wolność, gdy tylko warunki będą wystarczające do ich przetrwania. Niedawno Aussie Ark nawiązał współpracę z GWC i WildArk, inną organizacją non-profit zajmującą się ochroną przyrody; wypuścili 11 diabłów tasmańskich 10 września.

Diabły tasmańskie mają czarne futro i są krępe, mają stępiony pysk i krótkie kończyny, mierzą około 22 do 26 cali (55 do 65 centymetrów) długości, zgodnie z danymi Australian Museum. Diabły na wyspie Tasmania były bezpieczne przed dingo, które nigdy nie znalazły tam przyczółka. Ale diabły z Tasmanii stoją w obliczu innego śmiertelnego zagrożenia: wysoce zaraźliwego i śmiertelnego raka znanego jako diabelska choroba guza twarzy (DFTD). Jak wynika z oświadczenia GWC, po raz pierwszy wykryty w latach 90., rak wyniszczył około 90% diabłów z Tasmanii, pozostawiając na wolności tylko 25 000.

Eksperci ds. Ochrony przyrody na Tasmanii pracują nad izolowaniem zdrowych diabłów od chorych i rozmnażaniem zdrowych populacji. Ale na wyspie są ograniczone możliwości ponownego wprowadzenia zdrowych diabłów i trzymania ich z dala od zarażonych diabłów, „a wykorzenienie choroby jest jeszcze niemożliwe” – powiedział Don Church, prezes GWC.

Ponieważ rak rozprzestrzenia się tylko poprzez bezpośredni kontakt twarzy między diabłami – zwykle kiedy dotykają się twarzami podczas rywalizacji o zdobycz – wolna od raka populacja diabłów na kontynencie australijskim byłaby zatem bezpieczna, powiedział Church.

Organizacja non-profit Wildlife Aussie Ark hoduje zagrożone diabły tasmańskie, wychowując zwierzęta tak, aby zachowały naturalne zachowania i zwyczaje oraz aby mogły zostać ponownie wprowadzone na wolność. Zdjęcie dzięki uprzejmości Aussie Ark

Sprowadzenie diabłów tasmańskich z powrotem na kontynent australijski może również pomóc w rozwiązaniu kolejnego tragicznego zagrożenia ekologicznego, jakie stanowią domowe koty i lisy; żaden gatunek nie pochodzi z kontynentu i oba zostały wprowadzone do Australii w XVIII wieku przez europejskich kolonizatorów. Kiedyś dingo pomogły utrzymać populacje kotów i lisów pod pewną kontrolą, ale ponieważ dingo zostały wytępione w ciągu ostatniej dekady, liczba kotów i lisów gwałtownie wzrosła – a ich wpływ na rodzimą przyrodę jest katastrofalny. Koty w Australii zabijają rocznie ponad 2 miliardy dzikich zwierząt; W ciągu zaledwie jednego dnia miliony australijskich kotów zabijają około 1,3 miliona ptaków, 1,8 miliona gadów i ponad 3,1 miliona ssaków,.

Jednak wprowadzenie diabłów może odstraszyć te inwazyjne drapieżniki lub zakłócić ich nawyki łowieckie, powiedział Church.

„W obecności diabłów koty są mniej zdolne do polowania w nocy, ponieważ diabły prowadzą nocny tryb życia” – wyjaśnił. „Więc przestawiają się na polowanie w ciągu dnia i nie są tak efektywni, gdy polują w ciągu dnia”.

Jeśli chodzi o lisy, europejscy kolonizatorzy co najmniej sześć razy próbowali sprowadzić je na Tasmanię i nie udało im się to w każdej próbie – prawdopodobnie dlatego, że zadomowiły się tam już diabły tasmańskie.

„Nigdy nie przeprowadzono naukowego badania, dlaczego to nigdy się nie udało – siedlisko wydawało się dla nich idealne, ofiara tam była” – powiedział Church. Jedna z hipotez jest taka, że obecność diabła tasmańskiego uniemożliwiła lisom zdobycie przyczółka.

Ponowne wprowadzenie diabłów tasmańskich może pomóc ograniczyć szkodliwy wpływ inwazyjnych kotów i lisów na rodzimą przyrodę. Zdjęcie dzięki uprzejmości Aussie Ark

Chociaż diabły tasmańskie są mięsożerne, byłyby mniej szkodliwe dla rodzimej bioróżnorodności niż koty czy lisy, ponieważ diabły są torbaczami. W związku z tym mają niższe tempo metabolizmu niż mięsożercy łożyskowi i nie muszą jeść tak często, powiedział Church. Dodał, że diabły wolą też jeść martwe zwierzęta, co jeszcze bardziej ogranicza ich wpływ na zasoby ekosystemu.

„Na tym obszarze Barrington Tops występuje około 40 gatunków, o których wiemy, że mają kłopoty” – powiedział Church. „Mamy nadzieję, że obecność diabłów będzie rozwiązaniem ekologicznym, przyczynkiem do zajęcia się głównym czynnikiem powodującym wymieranie na kontynencie australijskim, jakim jest obecność zdziczałych kotów i lisów. Mamy nadzieję, że na dłuższą metę obecność diabła w krajobrazie pomoże utrzymać liczbę inwazyjnych gatunków na dystans i będzie to naturalne, samoreplikujące się rozwiązanie problemu ”.

Po kilku tygodniach naukowcy złapią część uwolnionych diabłów i dopasują je do nadajników radiowych; zwierzęta nie mogą nosić obroży, ponieważ „tak naprawdę nie mają szyi” – powiedział Church. Pomiary i fotopułapki dostarczą dodatkowych informacji o tym, jak diabły przystosowują się do nowego domu. Ale prawdziwy dowód ich sukcesu nadejdzie około czerwca 2021 roku, jeśli nowe małe diabły tasmańskie zostaną zauważone wyglądające z toreb ich matek.

„To będzie świetny wskaźnik, że populacja może przetrwać samodzielnie”.

Źródło: Mindy Weisberger

Tasmanian Devils Return to Mainland Australia for First Time in 3,000 Years

Zdjęcia: Aussie Ark

Tematy:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x