Ścięte i rozczłonkowane szkielety ujawniają zaginioną masakrę z epoki żelaza

Brutalny atak na miasto z epoki żelaza w północnej Hiszpanii w połowie IV lub pod koniec III wieku p.n.e. pozostawił ponad tuzin ciał – mężczyzn, kobiet i dzieci – rozproszonych i tlących się na ulicach, gdy miasto płonęło. Rany zadane zmarłym były przerażające. Jedna osoba została ścięta, dwie osoby miały odcięte ręce, a szczątki prawie połowy osobników wykazywały oznaki okaleczenia, odkryli niedawno  archeolodzy.

Nowa analiza kości ofiar – pierwsze szczegółowe badanie ich obrażeń – sugeruje, że zostali zamordowani przez sąsiednią społeczność podczas walki o władze lub w akcie zemsty.

Miejscem masakry było niegdyś tętniące życiem, kwitnące gospodarczo miasto La Hoya, położone w regionie Rioja Alavesa w północnej Hiszpanii. Był zamieszkiwany od XV wieku p.n.e. do III wieku p.n.e., a w szczytowym okresie był domem dla około 1500 osób. Archeolodzy odkryli prehistoryczną osadę w 1935 r. i prowadzili wykopaliska od 1973 do około 1990 r., odsłaniając około 15% miasta, poinformowali naukowcy w badaniu opublikowanym 1 października w czasopiśmie Antiquity.

Chociaż wykopano tylko ułamek La Hoya, od razu było jasne, że stało się tam coś strasznego. Spalone szkielety – co najmniej 13 kompletnych i częściowych szczątków – znaleziono na ulicach i wewnątrz budynków. Jeden dorosły mężczyzna został pozbawiony głowy, chociaż archeolodzy nie znaleźli jego czaszki. Według badań, uszkodzenie jego prawego obojczyka i kości barkowej ujawniło, że napastnik uderzył więcej niż raz.

Urazy kości innej ofiary płci męskiej sugerowały, że został on wielokrotnie dźgnięty od tyłu; nastoletnia dziewczyna doznała amputacji ręki, która została znaleziona w niewielkiej odległości od jej ciała, wciąż nosząc pięć bransoletek ze stopu miedzi – podali naukowcy. W pobliżu ciał nie znaleźli żadnych śladów broni. Nie było też żadnych obrażeń obronnych, a uszkodzenia wyglądały na zadane z bliskiej odległości. Wszystkie te wskazówki wskazywały na atak z zaskoczenia.

„LHY6” i „LHY3”, dwa szkielety La Hoya, zostały odkryte na ulicy w tym mieście. Po masakrze miasto prawdopodobnie zostało opuszczone, a ciał nie pochowano.

Rozrzucone przedmioty rzemieślnicze, spętany żywy inwentarz i naczynia wypełnione niedawno zebranym ziarnem zbóż sugerują, że napastnicy najechali La Hoya w dzień targowy latem lub wczesną jesienią. Według badania, celowo wybierając czas, w którym przestrzenie publiczne byłyby zatłoczone, napastnicy zapewnili sobie większą liczbę ofiar.

Jednak pomimo pokaźnej obfitości towarów w La Hoya w czasie ataku, miasto nie zostało splądrowane, a jego bogactwa nietknięte, co sugeruje, że motywacja do przemocy była raczej polityczna niż ekonomiczna – stwierdzili naukowcy.

Na prawej kości ramiennej i prawej kości udowej widoczne są oznaki urazu należące do „LHY1”, jednej z zamordowanych osób w La Hoya.

Brutalne dziedzictwo

Rzymska okupacja Iberii, która rozpoczęła się w 218 roku p.n.e., była brutalna i od dawna przypisywano jej rozpalanie cyklów regionalnej przemocy i przewrotów. Z dowodów archeologicznych znane są dwie rzymskie masakry w miastach iberyjskich – Cerro de la Cruz w latach 150–130 p.n.e. i La Almoina w 75 r. p.n.e. W Cerro de la Cruz Rzymianie zniewolili 10 000 ludzi i ścięli 500 z nich; w La Almoina skuwali w kajdany i rozstrzelali 14 nieuzbrojonych mężczyzn, jeden mężczyzna został ścięty, inny został przebity oszczepem, a kilku z nich miało odcięte wszystkie kończyny, zgodnie z badaniami.

Jednak rzeź w La Hoya poprzedza rzymski podbój w północnej Hiszpanii, więc możliwe jest, że niestabilność polityczna i śmiertelne starcia między iberyjskimi rywalami były już w toku przed przybyciem sił rzymskich – poinformowali naukowcy.

Atak na La Hoya, który był politycznie i ekonomicznie ważny w regionie, prawdopodobnie miał dramatyczne konsekwencje dla równowagi sił lokalnych, „tworząc próżnię władzy lub wzmacniając pozycję konkurencyjnej społeczności” – podali autorzy badania.

Ponieważ ciała pozostawiono niepogrzebane, wieś prawdopodobnie została opuszczona po rzezi. Według badań niektórzy, którzy analizowali miejsce La Hoya, sugerowali wcześniej, że mieszkańcy miasta mogli przegrupować się i nadal mieszkać w La Hoya przez stulecia po masakrze. Jednak zachowane następstwa ataku i stan szczątków sprawiają, że scenariusz ten jest wysoce nieprawdopodobny, „biorąc pod uwagę skalę śmierci i zniszczenia ujawnioną przez wykopaliska” – napisali naukowcy.

Źródło: Mindy Weisberger

Make a desert and call it peace: massacre at the Iberian Iron Age village of La Hoya

Zdjęcia: Antiquity Publications Ltd/Photo by T. Fernández-Crespo

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x