Aby robić tatuaże w Japonii nie trzeba już licencji medycznej

Tatuaże nie są nielegalne w Japonii, ale piętno społeczne wobec nich jest bardzo silne. Związane z yakuzą i przestępczością tatuaże mogą spowodować, że osoby – goście z zagranicy lub spoza niej – zostaną zablokowani w niektórych miejscach, takich jak gorące źródła, siłownie, baseny, a nawet plaże.

Tatuatorzy również borykają się z tym piętnem, a w przypadku jednego tatuatora z Osaki, Taiki Masudy, tatuowanie bez licencji medycznej doprowadziło do grzywny w wysokości 150 000 jenów (~ 5498 PLN).

Jego sprawa została przeniesiona do Sądu Najwyższego Japonii w 2017 roku, a po prawie trzech latach najwyższy sąd w kraju podjął decyzję: tatuatorzy nie muszą już uzyskiwać licencji medycznych, aby uprawiać swoją sztukę.

Zgodnie z logiką Sądu Najwyższego tatuowanie nie jest praktyką lekarską i nie jest praktyką wyłącznie lekarską, w związku z czym prawo zabraniające tatuażystom nieposiadającym licencji medycznej straciło podstawę prawną.

Dla Taiki, który jest również częścią Save Tattooing, grupy wsparcia utworzonej w celu wspierania 3000 rzemieślników tatuażu w tym kraju, orzeczenie to z pewnością wygryna. Ale co właściwie sprawia, że ​​ta decyzja jest tak ważna dla tatuażystów w Japonii?

W wielu krajach, takich jak Korea Południowa, a obecnie Japonia, tatuażyści byli prawnie pozbawieni prawa do wykonywania zawodu, jeśli nie uzyskali licencji medycznej. Zasadniczo trzeba było zostać lekarzem, aby zostać tatuażystą. W przeciwnym razie, jeśli byłeś tatuażystą w Japonii przyłapanym bez pozwolenia lekarza, możesz zostać ukarany grzywną w wysokości do 1 miliona jenów (~36 667 PLN) i / lub otrzymać do trzech lat więzienia.

Główna logika stojąca za tym prawem była taka, że ​​skoro tatuatorzy muszą używać igły do ​​tatuowania swoich klientów, muszą najpierw udać się do szkoły medycznej, aby nauczyć się prawidłowego obchodzenia się z igłą.

Biorąc pod uwagę, jak tatuatorzy, którzy po prostu chcą robić body art bez powiązań z yakuzą, mają już trudności ze zdobyciem stałego napływu klientów z powodu stygmatyzacji społecznej, prawo wymagające licencji medycznej działa bardziej jako środek odstraszający niż rzeczywisty środek bezpieczeństwa praktyki higienicznej, biorąc pod uwagę rosnące koszty studiów medycznych, a także czas i pracę potrzebne do ukończenia studiów.

Dzięki temu nowemu orzeczeniu trochę trudno jest przewidzieć, jak zmienią się regulacje prawne dotyczące tatuaży. Być może nowe przepisy umożliwią tatuażystom przeszkolenie i uzyskanie certyfikatu w sposób, który nie wiąże się z marnowaniem mnóstwa czasu i pieniędzy w szkole medycznej. I chociaż nie spodziewamy się, że tatuażyści nagle przestaną być napiętnowani się z dnia na dzień, zmiana ta może pomóc zmienić społeczne nastawienie do tatuaży.

Źródło: Livedoor News | Zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x