Czy likwidacja miejsc pamięci publicznej wpływa na naszą psychologię narodową?

Posągi i rzeźby zawsze były wykorzystywane do przekazywania informacji i pomysłów. Stanowią one część naszej wrażliwości kulturowej i wzornictwa miejskiego tak długo, jak długo pamiętamy, ale zawsze są okresy w historii, kiedy stają się one bardziej znaczące niż inne. Po okresie transformacji wznosi się publiczne pomniki, aby uczcić rewitalizację i odmłodzenie miasta, kraju i uczcić bohaterów, którzy naszym zdaniem odegrali kluczową rolę w kształtowaniu naszej zbiorowej tożsamości narodowej.

Pamięć zbiorowa

Pojęcie pamięci zbiorowej zostało po raz pierwszy postulowane przez francuskiego teoretyka Maurice’a Halbwachsa. Halbwachs twierdzi, że to właśnie w społeczeństwie nabywamy większość naszej pamięci, że istnieje pamięć zbiorowa i że “to w takim stopniu, w jakim nasza indywidualna myśl. . . uczestniczy w tej [zbiorowej] pamięci, że jest ona zdolna do aktu przypominania”. Ta pamięć zbiorowa jest często postrzegana jako fundament unikalnej nacjonalistycznej tożsamości i kluczowa dla poczucia przynależności. Władza polityczna jest często legitymizowana poprzez galwanizację tej nacjonalistycznej narracji, często poprzez uproszczenie historii i skondensowanie jej w kilka ikonicznych kamieni milowych, wydarzeń i ludzi, aby stworzyć szkielet zbiorowej przeszłości.

Pojęcie narodowości jest ściśle związane z tożsamością i przynależnością, a także z rasą. Te skojarzenia pojawiają się we wczesnym okresie życia i są kształtowane przez kontekst kulturowy: przesłania, które do nas docierają, tworzą ukryte uprzedzenia.

Środowisko i mózg

Wskazówki środowiskowe nie są łagodne. Badania neurobiologiczne wykazały, że neurony dopaminowe są jednym ze sposobów, w jaki nasz mózg nadaje sens rzeczom wokół nas. Neurony dopaminowe uaktywniają się w obecności nagród, takich jak jedzenie i woda, ale mogą również nasycać wartościowymi i znaczącymi sygnałami środowiskowymi, takimi jak znaki i punkty orientacyjne. Daje im to zdolność do kierowania zachowaniami i motywowania działań. Stale angażujemy się w otaczające nas posągi w naszym otoczeniu, a te wpływają nie tylko na sposób postrzegania naszej przeszłości i historii, ale także na nasze emocje, to jak się czujemy i jak działamy.

Reinterpretacja czy usunięcie?

Dyskusje te są pełne złożoności i naładowane emocjami.

Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej (AMNH) w Nowym Jorku zajęło się w zeszłym roku wystawą poświęconą rasistowskim poglądom i działaniom XX-wiecznego prezydenta USA Theodore’a Roosevelta, którego ojciec był jednym z założycieli muzeum. Wystawa Addressing the Statue badała projekt i instalację muzeum, a także rasizm Roosevelta. Muzeum podjęło również inne działania, takie jak dodawanie do artefaktów szczegółowych podpisów w celu wyeliminowania błędów z przeszłości.

Następnie w czerwcu 2020 r. AMNH złożyła oświadczenie, że posąg Roosevelta w swoim wejściu “nie powinien już pozostać i poprosiła o jego przeniesienie”. Inne możliwe rozwiązania zostały zaproponowane przez konserwatorów na całym świecie, w tym propozycja dodania do pomnika w sposób umożliwiający jego rekontekstualizację. Żadne z tych rozwiązań nie jest optymalne.

Dostępność Uprzedzenie

Reinterpretacja może dostarczyć dodatkowego kontekstu, aby pomóc zmienić znaczenie zabytków, ale nie stanie się to natychmiast. Wizerunek wizualny jest często znacznie silniejszy niż słowa, a każde ponowne wyobrażenie sobie naszej historii, które pozostawia niektóre z kontrowersyjnych budowli z przeszłości, nie rozwiązuje problemu stronniczości od dostępności.

Kiedy widzimy coś na co dzień, jesteśmy bardziej skłonni uwierzyć w jego narrację. Ten skrót poznawczy działa na zasadzie, że jeśli coś można przywołać, to musi być ważne, a przynajmniej ważniejsze niż rozwiązania alternatywne, które nie są tak łatwo przywoływane. Dostępność informacji jest skorelowana z częstotliwością ekologiczną, a zatem łatwiej jest przypomnieć sobie wszystko, co istnieje częściej. Żadna ilość interpretacji nie zmieni łatwości wycofania z rynku związanej z tymi przykładami.

Statuetki i pomniki są wyzwalaczami dla naszej zbiorowej pamięci, osadzonymi w kamieniu. Te i nauczana przez nas historia wzmacniają struktury władzy w społeczeństwie, o których historia jest ważna i kto powinien być w stanie ją opowiedzieć.

Ale historia nigdy nie jest osadzona w kamieniu: przeszłość jest. Historia jest tylko przedstawieniem przeszłości nieuchronnie zdeterminowanej przez tych, którzy mają władzę. Istnieje, i zawsze istniała, nierównowaga sił w sposobie pisania i opowiadania historii oraz w tym, czyja historia jest zapisywana.

Debatując nad upadkiem i usuwaniem posągów wokół nas, możemy się zastanawiać, czy nie wymazuje to naszej przeszłości i nie destabilizuje naszej zbiorowej tożsamości. Ale historia zawsze była zmieniana i przepisywana. Nasze zbiorowe i indywidualne tożsamości zmieniają się i z czasem nabierają różnych znaczeń.

W trakcie dyskusji nad tym, czy te kontrowersyjne posągi powinny odejść, czy pozostać, osoby podejmujące decyzje powinny rozważyć wpływ, jaki wywierają te wskazówki. Ponieważ rzeźby są badane pod kątem roli, jaką odgrywają w kształtowaniu naszej tożsamości i poczucia przynależności, ważne jest również, aby zastanowić się, jakie poglądy i narracje historii są wcielone w te różne zabytki i kto powinien decydować, czy są one zachowane czy zniszczone.

Źródło: Dr Pragya Agarwal, Science Focus | Zdjęcie: Science Focus

Tematy:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x