Japońska modelka z dumą prezentuje włosy pod pachami

Branża kosmetyczna jest często krytykowana za promowanie nierealistycznych standardów piękna wśród młodych kobiet, a tutaj, w Japonii, gdzie wybielające produkty do pielęgnacji skóry, podwójna taśma do powiek i kobieca odzież są stałym elementem wielu codziennych porannych czynności, presja dostosowania się może być przytłaczająca.

Kiedy więc 17 sierpnia w Shibuya pojawiła się gigantyczna reklama przedstawiająca modelkę z włosami pod pachami, wszyscy zaczęli o tym mówić. O czym był plakat? Dlaczego to tam było? A kim była modelka na tyle odważna, by pokazać światu swoje włochate pachy na tak wielką skalę?

Cóż, odpowiadając na pierwsze pytanie, plakat jest reklamą Kai Group, firmy założonej w 1908 roku w Gifu’s Seki, mieście znanym z wielowiekowej produkcji ostrzy, której korzenie sięgają czasów przed samurajskich. Kai specjalizuje się w narzędziach o ostrych krawędziach, takich jak noże i brzytwy, a ten plakat ma na celu zwrócenie uwagi na temat owłosienia ciała i usuwania owłosienia w bardzo nowoczesny sposób.

W Japonii reklamy usuwania owłosienia często odnoszą się do niechcianych włosów na ciele jako „mudage”, gdzie „muda” oznacza „bezcelowe” lub „odpady”, a „ge” ​​oznacza „włosy”. Jednak plakat Kaia podchodzi do tematu z innej perspektywy, z dużym, pogrubionym tekstem, który mówi: „Ty decydujesz, czy to bezcelowe, czy nie”.

Odważne oświadczenie:

„Myślę, że dziewczyny, którym nie zależy na włosach na ciele, są fajne, a także myślę, że chłopcy o gładkiej skórze są świetni. My, którzy możemy wybrać naszą modę i sposób życia, przydałoby się więcej swobody w goleniu ”.

Reklama kończy się hashtagiem oznaczającym ruch wolny od włosów na ciele : # 剃 る に 自由 を („wolność w goleniu”), który zachęca ludzi do przemyślenia społecznych norm dotyczących włosów na ciele i tego, czy powinni się ich pozbywać.

Wydaje się to dziwny pomysł na reklamę dla producenta maszynek do golenia, ale jest to sprytny sposób, aby zachęcić ludzi po obu stronach “wyłożonego włosami ogrodzenia” do wspierania marki. Według Kaia decyzja o stworzeniu takiej reklamy zapadła po ogólnokrajowym badaniu przeprowadzonym wśród 600 osób w wieku 15-39 lat, które ujawniło, że 75,7 procent z nich jest zaniepokojonych owłosieniem ciała, ale wielu z nich nie było w stanie omówić tego tematu z innymi. Ponadto przytłaczająca liczba 90,2 procent respondentów stwierdziła, że ​​chce większej swobody w decydowaniu, czy się golić, czy nie, w taki sam sposób, w jaki mogą wybierać ubrania lub fryzurę.

W przełamywaniu stereotypów dotyczących włosów i urody na ciele, w centrum kampanii znajduje się modelka. Nazywa się Meme (wymawiane „ja-ja”) i jest wirtualną modelką, która wstrząsnęła światem piękna w zeszłym roku, kiedy założyła konto na Instagramie ze zdjęciami przedstawiającymi jej piegi i znamiona na twarzy.

Meme otwarcie stroni od idei doskonałego piękna, zamiast tego promuje różnorodność i wolność wyboru, jednocześnie mówiąc światu, że chce być po prostu „kurewsko PRAWDZIWYM”. Jej niekonwencjonalna uroda i bezwstydna samoakceptacja sprawiły, że zaczęła kampanię fryzjerską, a teraz jest gwiazdą górującą nad pieszymi przed budynkiem MAGNET przy SHIBUYA 109 w modnej dzielnicy Shibuya.

Meme pojawi się również w reklamach Kai w pociągach i na stacjach metra linii Tokyo Metro Hanzomon Line przez ograniczony czas (do 30 sierpnia). W porównaniu z modelkami w prawdziwym świecie i innymi modelkami wirtualnymi, Meme to bardzo potrzebny powiew świeżości w branży kosmetycznej, któremu często trzeba przypominać, że różnorodność jest naprawdę piękna.

Źródło: PR Times | Zdjęcia: PR Times

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x