National Academies przygląda się rasizmowi w nauce

Amerykańskie środowisko badawcze może wreszcie być gotowe do konfrontacji ze słowem „R”.

W odpowiedzi na prośbę przewodniczącej komitetu naukowego w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, Narodowe Akademie Nauki, Inżynierii i Medycyny (NASEM) przygotowują się do dogłębnego zbadania rasizmu w badaniach naukowych.

Poprzednie badania NASEM udokumentowały wartość różnorodności w praktyce naukowej i zaleciły sposoby poszerzenia uczestnictwa grup historycznie niedostatecznie reprezentowanych w nauce. Jednak badanie zaproponowane przez Reprezentanta Eddiego Bernice Johnsona (D-TX) otworzyłoby nowy grunt, twierdzą naukowcy, którzy badają ten temat, prosząc społeczność o zbadanie długotrwałych przekonań i praktyk, które zmarginalizowały wiele osób i wypaczyły decyzje dotyczące tematów godnych wsparcia.

„Na uczelniach panuje strukturalny rasizm” – mówi Freeman Hrabowski, rektor University of Maryland w hrabstwie Baltimore i architekt wieloletniego programu Meyerhoff Scholars, prawdopodobnie najbardziej udanego w kraju w przygotowywaniu studentów z mniejszości do kariery naukowej w naukach biomedycznych i inżynierii. „I to utrudnia nam radzenie sobie z niektórymi z naszych największych wyzwań, w tym obecną pandemią COVID-19”.

„Oszukać siebie”
W liście Johnsona z 29 lipca do Marcii McNutt, prezes National Academy of Sciences, prosi ją o zwołanie „wybitnego panelu”, który przeprowadziłby „rygorystyczną i przemyślaną analizę zakresu, w jakim amerykańskie przedsięwzięcie naukowe utrwala systemowe nierówności ze szkodą dla społeczeństwa jako całości, a także sposób, w jaki przejawiają się te nierówności ”. Odnosząc się pośrednio do bieżącej krajowej debaty na temat rasizmu wywołanej śmiercią George’a Floyda i odradzającego się ruchu Black Lives Matter, Johnson napisał, że „na każdym z nas spoczywa obowiązek zrobienia wszystkiego, co w naszej mocy, aby zająć się systemami, które utrwalają nierówności w naszej własnej sferze wpływu ”.

McNutt zgadza się. „Jestem bardzo podekscytowana przeprowadzeniem tego badania” – powiedziała Science Insider. Uważa, że ​​może to stanowić podstawę do rozwiązania problemu systemowego rasizmu w środowisku akademickim w taki sam sposób, w jaki raport NASEM z 2018 r. na temat molestowania seksualnego w naukach akademickich zainicjował dyskusję i działania. Przed tym raportem McNutt mówi: „oszukaliśmy się, myśląc, że problem został w większości rozwiązany. Tak bardzo się myliliśmy. Właśnie zszedł pod ziemię. Martwię się, że to ta sama historia z rasizmem ”.

Zagłębianie się w korzenie rasizmu w amerykańskiej społeczności naukowej może sprawić, że niektórzy ludzie poczują się nieswojo, mówią ci, którzy studiowali ten temat. Ale to konieczne.

„Ludzie, którzy odnoszą sukcesy jako naukowcy, myślą, że dotarli tam, ponieważ są sprytni i pracowici” – mówi Camara Phyllis Jones, epidemiolog i były prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego, które lobbuje, aby urzędnicy publiczni uznali rasizm za stan zagrożenia zdrowia publicznego. „Nie zdają sobie sprawy, że ich zdolność do uprawiania nauki była uprzywilejowana – przez przywileje białych, przywileje mężczyzn, przywileje Amerykanów – i że wielu innych inteligentnych i pracowitych ludzi znalazło się w niekorzystnej sytuacji, ponieważ nie należeli do tych uprzywilejowanych grup”.

Jones jest członkiem okrągłego stołu NASEM na temat czarnych mężczyzn i kobiet w nauce, inżynierii i medycynie, który został zapoczątkowany przez raport NASEM z 2018 r., który wskazał systemowy rasizm jako główną przyczynę obecnego niedoboru Czarnych mężczyzn zajmujących się medycyną. Rozpoczęty pod koniec zeszłego roku, okrągły stół zorganizował w kwietniu wirtualne warsztaty na temat “Wpływ rasizmu i uprzedzeń na Czarnych ludzi poszukujących kariery w nauce, inżynierii i medycynie”.

Okrągły stół jest dobrze przygotowany do podjęcia tego rodzaju badań, o które prosił Johnson, mówi jego przewodniczący, Cato Laurencin, inżynier chemik i chirurg ortopeda z University of Connecticut.

„Jesteśmy jedyną długoterminową grupą w Akademii zajmującą się kwestiami sprawiedliwości i równości rasowej Czarnych” – mówi Laurencin, który jest członkiem krajowych akademii medycyny i inżynierii. „Wszystko mieści się w naszych mocnych stronach i jesteśmy bardzo podekscytowani tym pomysłem”.

Drzwi, które pozostają zamknięte
Niektórzy naukowcy mogą nie być gotowi do rozmowy o rasizmie, przyznaje Laurencin. „O wiele łatwiej jest rozmawiać o takich rzeczach, jak nieświadome uprzedzenia i potrzeba różnorodności” – zauważa. „Te słowa kojarzą się z tym, że wszyscy mamy dobre intencje i jest to po prostu kwestia tego, czy wszyscy będą sobie radzić trochę lepiej”.

Ale rasizm jest znacznie bardziej zakorzeniony, mówi Hrabowski, który prowadził badanie NASEM w 2011 r. na temat zwiększania udziału mniejszości w nauce, a ostatnio wezwał do zajęcia się „trudnymi do rozwiązania nierównościami”, które osłabiają amerykańskie przedsięwzięcie badawcze. Tak więc nowe badanie, mówi McNutt, będzie musiało zebrać „dane i dowody”, aby udokumentować negatywne skutki rasizmu, zanim wyda jakiekolwiek zalecenia.

Hrabowski chciałby, aby nowe badanie skupiało się na tym, jak środowisko akademickie może poprawić możliwości członków wydziałów mniejszości. „Naszym największym błędem z Meyerhoffem było założenie, że kiedy czarnoskóry człowiek uzyskał stopień doktora, był nastawiony [na udaną karierę akademicką]” – mówi. „Ale to po prostu nieprawda. Nasi biali absolwenci zawsze mieli więcej otwartych drzwi niż nasi afroamerykańscy studenci ”.

Jako model poprawy szans wskazuje na wieloletni program ADVANCE w National Science Foundation (NSF), który wspiera wysiłki uniwersytetów na rzecz osiągnięcia równości płci.

Jeśli Johnson postawi na swoim, NSF również sfinansuje nową inicjatywę. Rachunek wydatków o wartości 1,3 biliona dolarów, zatwierdzony przez Izbę 31 lipca, zawiera poprawkę Johnsona, która nakazuje NSF wydać 1,5 miliona dolarów na takie badanie w roku fiskalnym 2021, który rozpoczyna się 1 października. Senat jeszcze jednak nie odniósł się do tego pomysłu i jest mało prawdopodobne, aby te dwa organy pogodziły swoje różnice w sprawie ostatecznej ustawy o wydatkach przed długo po listopadowych wyborach.

Inną opcją jest samodzielne sfinansowanie przez NASEM badania lub znalezienie podmiotu pozarządowego, takiego jak fundacja lub firma, w celu zgromadzenia niezbędnych środków. Jednak przedstawiciele NASEM twierdzą, że Kongres z większym prawdopodobieństwem podejmie działania na podstawie raportu, o który prosił, niż na podstawie jednego z nich. Dodają, że to również prawda w przypadku agencji federalnej, która zapewnia pieniądze.

Ktokolwiek ponosi rachunek, urzędnicy NASEM twierdzą, że mogą rozpocząć prace przygotowawcze do takiego badania jeszcze przed ustaleniem finansowania. Jednym z zadań byłoby zdefiniowanie kluczowych pytań, na które ma odpowiedzieć badanie, oraz najlepszych sposobów rozpowszechniania jego wyników i wdrażania zaleceń.

Jones, na przykład, ma nadzieję, że nowe badanie położy kres zgubnej idei rasowej podstawy różnic genetycznych między ludźmi i wykorzystaniu tych różnic do usprawiedliwienia dyskryminacji. „Rasa to społeczna interpretacja tego, jak wygląda się w społeczeństwie świadomym rasy” – mówi. „To klasyfikacja społeczna, a nie biologiczna”.

Jones uważa również, że panel nie powinien poświęcać czasu na debatę, czy rasizm istnieje w badaniach naukowych. „Rasizm ma fundamentalne znaczenie w naszym społeczeństwie” – zapewnia. „Wpływa na wszystko i wszystkich. A jeśli ktoś powie: „To nie ja”, nie oznacza to, że tak jest ”.

Źródło: Jeffrey Mervis, doi: 10.1126 / science.abe2818 | Zdjęcie: Robert Neubecker

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x