Pewien człowiek w sensacyjny sposób stwierdził, że poznał Elvisa Presleya po jego śmierci w 1977 roku, kiedy rzekomo mieszkał w Chile pod pseudonimem „Bill” – i twierdzi, że ma na to dowód w postaci zdjęcie.

Elvis zmarł tragicznie w wyniku zatrzymania akcji serca 16 sierpnia 1977 roku, dokładnie 33 lata temu. Pomimo wyraźnych dowodów potwierdzających jego śmierć, świat teorii konspiracyjny od dziesięcioleci  twierdził, że Król Rock and Roll wciąż żyje. Teraz zwolennik teorii spiskowych, który chce być anonimowy, udostępnił Daily Star Online zdjęcie kogoś, kogo uważa za Elvisa po jego śmierci. Elvis podobno mieszkał w Antofagasta i przez kilka lat pracował z nim w Mejillones w północnym Chile, zanim nagle zniknął „bez pożegnań” i „bez imprezy pożegnalnej”.

Mówiono, że “Bill” odmawiał pozowania do zdjęć, ale pewnego dnia udało mu się zrobić zdjęcie obok kserokopiarki,  zdjęciu wykonanym około 1994 roku.

Zdjęcie przedstawia mężczyznę, który wydaje się być w wieku około 60 lat i wygląda na zaskoczonego, gdy jest fotografowany, najwyraźniej w trakcie mówienia. Ma niebieskie oczy, silną zarysowaną szczękę i ciemne włosy, które stają się siwe. Chociaż “nie był zadowolony” z faktu zrobienia mu zdjęcia, niechętnie ale pozwolił swojemu współpracownikowi je zatrzymać.

Daily Star Online przeszukało Internet i poinformowało, że nie istnieje ono nigdzie indziej w Internecie.

Mężczyzna który przesłał zdjęcie powiedział: „Zacząłem myśleć, że mógłby być Elvisem po tym, jak powiedziałem przyjacielowi o wszystkim, co widziałem i przeżyłem pracując dla Billa. Zaczęło się jak żart – stwierdzenie, że Bill może być Elvisem żyjącym w podziemiu z nową tożsamością.”

Mężczyzna twierdzi, że zdarzały się dziwne zbiegi okoliczności, które łaczyły Bill i Elvis, na przykład dzwonienie do ludzi po inicjału imienia i łamanie małych palców. Elvis złamał mały palec lewej ręki w 1973 roku podczas wykonywania ciosu karate.

Według mężczyzny inni współpracownicy powiedzieli „Billowi”, że z twarz, że wyglądał jak Elvis, ale tylko „jako żart”.

Dodał: „Ale bardziej niż wygląd, byli zdumieni głosem. Bill tylko uśmiechnął się rycersko i nic nie powiedział. Nigdy nie widziałem, żeby to komentował lub żartował”.

Według źródła, „Bill” miałby osiemdziesiąt lat, gdyby wciąż żył i nie rozmawiał z nim od czasu, gdy w 2008 roku nagrał próbkę jego głosu podczas niezapowiedzianej rozmowy telefonicznej.”

Wspominając ich ostatnią rozmowę, powiedział: „Nigdy mu nie powiedziałem, że myślałem, że jest Elvis’em Presley’em. To była miła, ale krótka rozmowa, ale nadal myślę, że coś podejrzewał.”

Istnieje wiele teorii na temat tego, dlaczego Elvis sfingował własną śmierć: był zmęczony sławą, miał milionowe długi, problemy prawne…

Źródło: dailystar.co.uk | Zdjęcia: NC / Keystone / Getty Images

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x