Ratownicy w Libanie przekopywali się przez gruz w poszukiwaniu osób, które przeżyły we wtorek niszczycielską eksplozję w Bejrucie, w której zginęło co najmniej 137 osób, a około 5000 zostało rannych.

Co się stało?

Katastrofa została poprzedzona dużym pożarem w porcie w Bejrucie na północnym wybrzeżu Morza Śródziemnego. W filmach zamieszczonych w mediach społecznościowych można było zobaczyć biały dym unoszący się z magazynu 12, obok ogromnych silosów zbożowych w porcie. Krótko po godzinie 18:00 (15:00 GMT) dach magazynu zapalił się i nastąpiła duża eksplozja, po której nastąpiła seria mniejszych wybuchów, które według niektórych świadków brzmiały jak wybuchy fajerwerków. Około 30 sekund później nastąpiła kolosalna eksplozja, która wyrzuciła w powietrze chmurę dymu i falę uderzeniową promieniującą przez miasto, która zmiotła budynki w pobliżu portu i spowodowała rozległe zniszczenia w dużej części stolicy, którą zamieszkuje około dwa miliony ludzi. Szpitale szybko stały się przepełnione.

„Jesteśmy świadkami ogromnej katastrofy” – powiedział szef libańskiego Czerwonego Krzyża, George Kettani. „Wszędzie są ofiary i ofiary”. Gubernator Bejrutu Marwan Abboud powiedział, że aż 300 000 osób straciło dach nad głową, a straty materialne są szacowane na 10-15 miliardów dolarów.

Jak duży był wybuch?

Wybuch zniszczył najbliższy obszar nabrzeża, tworząc krater o szerokości około 140 metrów, który został zalany wodą morską. Magazyn, w którym zaobserwowano pierwszy pożar, został całkowicie zniszczony, a sąsiedni silos zbożowy został poważnie uszkodzony. Zdjęcia satelitarne ukazują całkowitą dewastację w obszarze portu, a jeden statek najwyraźniej został wyrzucony z wody na nabrzeże. Fala uderzeniowa wybuchu wysadziła okna w terminalu pasażerskim międzynarodowego lotniska w Bejrucie, około 9 km (5 mil) od portu. Wybuch był również słyszalny aż na Cyprze, który znajduje się około 200 km (125 mil) za Morzem Śródziemnym. Sejsmolodzy z United States Geological Survey stwierdzili, że był to odpowiednik trzęsienia ziemi o sile 3,3 stopnia.

Zdjęcia przed i po wybuchu.

Jaka była przyczyna?

Prezydent Libanu, Michel Aoun, obwinił za wybuch 2750 ton azotanu amonu (saletry amonowej), który, jak powiedział, był przechowywany w niebezpieczny sposób w magazynie w porcie. Podobna ilość substancji chemicznej znajdowała się na statku towarowy MV Rhosus pływający pod banderą Mołdawii, który zacumował w Bejrucie w 2013 roku po problemach technicznych podczas rejsu z Gruzji do Mozambiku. Według Shiparrested.com Rhosus został poddany inspekcji, oraz został “uziemiony”. Wkrótce potem został opuszczony przez swoich właścicieli. Jego ładunek został podobno przeniesiony do magazynu 12 na podstawie orzeczenia sądowego i powinien zostać zutylizowany lub odsprzedany.

Saletra amonowa jest podobną do kryształu białą substancją używaną jako źródło azotu w nawozach rolniczych. Ale można ją również łączyć z olejami opałowymi, by stworzyć materiały wybuchowe używane w górnictwie i budownictwie. W przeszłości bojownicy robili z niego bomby.

Eksperci twierdzą, że azotan amonu jest bezpieczny, jeśli jest odpowiednio magazynowany. Jeśli jednak duże ilości materiału są magazynowane przez długi czas, zaczynają się on rozkładać. „Prawdziwym problemem jest to, że z czasem materiał pochłania niewielkie cząsteczki wilgoci i ostatecznie zamienia się w ogromną skałę” – powiedziała BBC Andrea Sella, profesor chemii na University College London. To sprawia, że ​​jest bardziej niebezpieczny, ponieważ jeśli dotrze do niego ogień, reakcja chemiczna będzie znacznie intensywniejsza. Saletra amonowa jest powiązana ze śmiertelnymi wypadkami przemysłowymi. W 1947 roku statek przewożący 2000 ton substancji chemicznej eksplodował w Teksasie, zabijając 581 osób.

Kto zawinił?

Prezydent Aoun obiecał wszcząć śledztwo w sprawie wybuchu. „Jesteśmy zdeterminowani, aby jak najszybciej przeprowadzić dochodzenie i ujawnić okoliczności związane z tym, co się wydarzyło, oraz pociągnąć do odpowiedzialności winnych i tych, którzy dopuścili się zaniedbań, i wymierzyć im najsurowszą karę” – powiedział w środę po wizycie w zrujnowanym porcie.

Premier Hassan Diab określił okoliczności, które doprowadziły do ​​wybuchu, jako „niedopuszczalne”.

Pan Koraytem i dyrektor generalny libańskiej służby celnej Badri Daher powiedzieli, że ich ostrzeżenia o niebezpieczeństwie, jakie stwarza przechowywany azotan amonu i wezwania do jego usunięcia, były wielokrotnie ignorowane. „Zażądaliśmy wywozu materiałów z kraju, ale tak się nie stało. Pozostawiamy to ekspertom i zainteresowanym, aby ustalili, dlaczego” – powiedział Daher.

Rząd nakazał, aby urzędnicy portowi, którzy nadzorowali przechowywanie azotanu amonu, zostali umieszczeni w areszcie domowym do czasu zakończenia śledztwa. Na wielu Libańczykach obietnice rządu dotyczące przejrzystości i odpowiedzialności nie zrobiły wrażenia. Ludzie twierdzą, że rząd traktują śledztwo jako próbę uniknięcia winy za katastrofę przez elity polityczne oskarżone o korupcję, zaniedbanie i złe zarządzanie.

 

Źródło : Link, Link1

Zdjęcia : AFP, CNES, Reuters

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x